Mam transformator 230/30V i mam zasilacz, wiekowy(ok. 88r.). Chciałem zmierzyć napięcie na wyjściu i niechcący zwarłem odczepy. Na szczescie sprawdzalem mostek prostowniczy i nie uległ przebiciu. Ale co dziwne, napięcie wyprostowane miało wartość 38V co jest chyba maksymalnym napięciem wzmacniacza (tda2030) teraz, po zwarciu ma 40V i nawet nie probowałem włączać. Pytanie brzmi następująco:
Czy mogę dzielnikiem napięcia obniżyć to napięcie do 25V? Takie napięcie wydaje mi się ok, bo nie będę końcówki i co najdziwniejsze kondensatory na tej płytce od zasilacza są na 25V. Czy jak dam dzielnik np 12kΩ i 20kΩ i podepne 40V to na wyjściu będę miał 25V ale bez obciążenia. Jakie obciążenie ma ten wzmacniacz? Jakie są inne sposoby na zmniejszenie napiecia oprócz odwijania transformatora? Słyszałem ze można nawinąć uzwojenie odwrotnie i przylutować do wyjścia. Proszę o pomoc, nagradzam
Czy mogę dzielnikiem napięcia obniżyć to napięcie do 25V? Takie napięcie wydaje mi się ok, bo nie będę końcówki i co najdziwniejsze kondensatory na tej płytce od zasilacza są na 25V. Czy jak dam dzielnik np 12kΩ i 20kΩ i podepne 40V to na wyjściu będę miał 25V ale bez obciążenia. Jakie obciążenie ma ten wzmacniacz? Jakie są inne sposoby na zmniejszenie napiecia oprócz odwijania transformatora? Słyszałem ze można nawinąć uzwojenie odwrotnie i przylutować do wyjścia. Proszę o pomoc, nagradzam