Witajcie forumowicze.
Tytuł zapewne sugeruje oklepany temat, jednak w moim projekcie jest (tak mi się wydaje) coś nietypowego. Sam układ odpowiada za sterowanie światłem diod w zależności natężenia światła otoczenia. Jako czujnik przyjąłem fotorezystor, jest najprostszy, a ja jestem początkujący
Wyjątkowość projektu polega na tym, że diody mają świecić coraz mocniej w miarę rozjaśniania się pomieszczenia i w pewnym punkcie wyłączyć się (sens ma to taki, że w pełnej ciemności nie muszą świecić jasno żeby je było widać, ale w pełnym słońcu bez sensu żeby w ogóle świeciły). Poczytałem trochę o różnych elementach elektronicznych i na logikę skomponowałem taki układzik:
Dioda Zenera zapewnia wyłączenie LEDów przez podkradnięcie im (tranzystorowi) prądu od w momencie przekroczenia napięcie Zenera (dzięki temu, że R3 >> R4), czyli kiedy fotorezystor będzie miał bardzo bardzo mały opór (bardzo jasne pomieszczenie). Reszta zapewne w miarę standardowa.
Rezystory jakoś sam dobiorę, żeby to odpowiednio działało, ale mam parę pytań:
1. Czy to w ogóle ma prawo działać?
2. Problem, którego nie udało mi się rozwiązać, to bardzo mały opór na linii przepływu prądu przy dużym oświetleniu (fotorezystor bliski 0 + Zener swobodnie przepuszczający prąd w kierunku zaporowym). Nie mam za bardzo pomysłu co z tym zrobić i nie mogę po prostu zwiększyć oporu R4, bo będzie "zabierał" napięcie diodzie Zenera (chyba..). Jakieś dobra rady na ten temat?
3. Jaki tranzystor nada się do sterowania tymi diodami? Widziałem, że są setki typów i istnieją typowe do sterowania LEDami, ale nie wiem czy będą pasowały do takiego układu. Btw. diod będzie około 10.
Dziękuję za uwagę.
Tytuł zapewne sugeruje oklepany temat, jednak w moim projekcie jest (tak mi się wydaje) coś nietypowego. Sam układ odpowiada za sterowanie światłem diod w zależności natężenia światła otoczenia. Jako czujnik przyjąłem fotorezystor, jest najprostszy, a ja jestem początkujący
Dioda Zenera zapewnia wyłączenie LEDów przez podkradnięcie im (tranzystorowi) prądu od w momencie przekroczenia napięcie Zenera (dzięki temu, że R3 >> R4), czyli kiedy fotorezystor będzie miał bardzo bardzo mały opór (bardzo jasne pomieszczenie). Reszta zapewne w miarę standardowa.
Rezystory jakoś sam dobiorę, żeby to odpowiednio działało, ale mam parę pytań:
1. Czy to w ogóle ma prawo działać?
2. Problem, którego nie udało mi się rozwiązać, to bardzo mały opór na linii przepływu prądu przy dużym oświetleniu (fotorezystor bliski 0 + Zener swobodnie przepuszczający prąd w kierunku zaporowym). Nie mam za bardzo pomysłu co z tym zrobić i nie mogę po prostu zwiększyć oporu R4, bo będzie "zabierał" napięcie diodzie Zenera (chyba..). Jakieś dobra rady na ten temat?
3. Jaki tranzystor nada się do sterowania tymi diodami? Widziałem, że są setki typów i istnieją typowe do sterowania LEDami, ale nie wiem czy będą pasowały do takiego układu. Btw. diod będzie około 10.
Dziękuję za uwagę.