Witam serdecznie!
Od prawie dwóch lat jestem posiadaczem karty graficznej EVGA GTX 460 w wersji 1 GB.
Od jakiś dwóch miesięcy mam problemy z tą kartą. Wszystko zaczęło się od tego, że przy wymagających grach sterownik ekranu przestawał działać, a następnie, jeśli gra na to pozwoliła został przywrócony.
Po czasie jednak karta totalnie umarła pokazując jedynie słynne artefakty. Nie poddałem się jednak i wsadziłem ją do piekarnika, aby wyzbyć się zimnych lutów. Kartę następnie dokładnie wyczyściłem i wymieniłem pastę.
Artefakty zniknęły lecz sterownik w dalszym ciągu gaśnie. Praca w samym systemie Windows czy w mało wymagających grach jest w normie i bez ceregieli. Problem pojawia się wtedy kiedy karta pracuje na wysokich obrotach (słychać szybką pracę wentylatora). Wówczas w różnych odstępach czasu pokazuje na 5 sekund czarny ekran (słychać momentalnie, że wentylator zmniejszył swoje obroty do minimum) by za moment znowu wznowić pracę i tak w kółko. Im dłużej pracuje w stresie tym częściej problem się powiela.
Podejrzewam, że karta jest do wymiany, ale zakup nie jest jednak tani więc chciałem się upewnić czy coś innego może spowodować takie zachowanie karty? Dlaczego tylko w stresie pokazuje taką wadę? Kartę zasila Tracer Highlander 550W i pracuję razem z i5 4670K i 8 gigabajtami ramu w płycie głównej MSI Z87-G43 Gaming.
Serdecznie pozdrawiam i proszę fachowców o opinię
.
Od prawie dwóch lat jestem posiadaczem karty graficznej EVGA GTX 460 w wersji 1 GB.
Od jakiś dwóch miesięcy mam problemy z tą kartą. Wszystko zaczęło się od tego, że przy wymagających grach sterownik ekranu przestawał działać, a następnie, jeśli gra na to pozwoliła został przywrócony.
Po czasie jednak karta totalnie umarła pokazując jedynie słynne artefakty. Nie poddałem się jednak i wsadziłem ją do piekarnika, aby wyzbyć się zimnych lutów. Kartę następnie dokładnie wyczyściłem i wymieniłem pastę.
Artefakty zniknęły lecz sterownik w dalszym ciągu gaśnie. Praca w samym systemie Windows czy w mało wymagających grach jest w normie i bez ceregieli. Problem pojawia się wtedy kiedy karta pracuje na wysokich obrotach (słychać szybką pracę wentylatora). Wówczas w różnych odstępach czasu pokazuje na 5 sekund czarny ekran (słychać momentalnie, że wentylator zmniejszył swoje obroty do minimum) by za moment znowu wznowić pracę i tak w kółko. Im dłużej pracuje w stresie tym częściej problem się powiela.
Podejrzewam, że karta jest do wymiany, ale zakup nie jest jednak tani więc chciałem się upewnić czy coś innego może spowodować takie zachowanie karty? Dlaczego tylko w stresie pokazuje taką wadę? Kartę zasila Tracer Highlander 550W i pracuję razem z i5 4670K i 8 gigabajtami ramu w płycie głównej MSI Z87-G43 Gaming.
Serdecznie pozdrawiam i proszę fachowców o opinię