Ponawiam temat, którego już poruszałem na łamach forum elektrody. Dziwna sprawa, otóż wczoraj dostałem licencję na pełny program Driver Update. Postanowiłem go sprawdzić i wykorzystać jego możliwości. Byłem zaskoczony że aż tyle sterowników było starszych niż 5 lat. Wszystko fajnie pobrało, zainstalowało, nie było żadnego problemu. Troszkę więcej możliwości funkcyjnych jest. Nad ranem włączyłem sobie dokument na serwisie Youtube. Oglądając, usnąłem. Nic przy laptopie nikt nie robił bo byłem sam. Gdy się obudziłem postanowiłem że wyłączę laptopa żeby odpoczął. I tutaj zaczęła się czarna magia. Otóż od tak sobie, zaniknął dźwięk. Sterowniki są, menager wszystko widzi. Odtwarzacz normalnie chodzi i odtwarza piosenki. ( W przypadku braku sterownika lub ich błędu, odtwarzacz nie pracował i nie było reakcji na przycisk Play ).
Próbowałem już wszystkiego. I z panelu, i z menagera dźwięku i nic.
Ma ktoś jakiś pomysł co to może być ? Jakiś czas temu dawałem tutaj temat, o zaginięciu dźwięku i jego pojawieniu się bez żadnej ingerencji w systemie czy samych sterownikach... Trochę to dla mnie dziwne.
Pomóżcie.
Próbowałem już wszystkiego. I z panelu, i z menagera dźwięku i nic.
Ma ktoś jakiś pomysł co to może być ? Jakiś czas temu dawałem tutaj temat, o zaginięciu dźwięku i jego pojawieniu się bez żadnej ingerencji w systemie czy samych sterownikach... Trochę to dla mnie dziwne.
Pomóżcie.