Witam,
Jestem tutaj nowy i mam taki problem.Zostawiłem komputer(stacjonarny) w domu i pojechałem na studia. Po powrocie dowiedziałem się że mój brat grał w coś i nie wiem co dokładnie zrobił(I niestety uparcie tkwi przy tym że "nic nie zrobił") ale gdy próbuję włączyć komputer ,ładuje się do logo Windowsa a później czarny ekran bez żadnego kursora bez niczego.Próbowałem oczywiście trybu awaryjnego ale nic nie dało to samo :/ jeżeli macie jakiekolwiek pomysły co to może być i jak ewentualnie to naprawić to prosiłbym o odpowiedz
PS. Czy myślicie że stary dobry format załatwił by sprawe ? Mam na tym komputerze ważne dokumenty i wolałbym tego uniknąć.
Jestem tutaj nowy i mam taki problem.Zostawiłem komputer(stacjonarny) w domu i pojechałem na studia. Po powrocie dowiedziałem się że mój brat grał w coś i nie wiem co dokładnie zrobił(I niestety uparcie tkwi przy tym że "nic nie zrobił") ale gdy próbuję włączyć komputer ,ładuje się do logo Windowsa a później czarny ekran bez żadnego kursora bez niczego.Próbowałem oczywiście trybu awaryjnego ale nic nie dało to samo :/ jeżeli macie jakiekolwiek pomysły co to może być i jak ewentualnie to naprawić to prosiłbym o odpowiedz
PS. Czy myślicie że stary dobry format załatwił by sprawe ? Mam na tym komputerze ważne dokumenty i wolałbym tego uniknąć.