Witam,
mam problem z dyskiem, który bez przerwy rusza głowicami, tak sam z siebie. Jest to dysk w obudowie USB2.0. W systemie nic z niego nie czyta ani nie pisze (sprawdzone ProcessMonitorem, Process explorerem i Diskmonem), nawet po wyłączeniu go przez opcję Bezpieczne usuwanie sprzętu (Win7). Problem pojawił się wczoraj po kilkunastu godzinach intensywnej pracy (przetwarzanie setek tysięcy małych plików). Przestaje na kilka sekund podczas jakiegokolwiek dostępu do niego i znowu zaczyna.
Poza tym objawem nic złego się nie dzieje, jest czytelny, SMART bez błędów. Obstawiłem na początku wysoką temperaturę 54°C (kiedyś jeden WD podobnie się zachowywał przy ok 55°C), ale po ostygnięciu jest to samo.
Czy są to jakieś objawy przyszłej awarii? Dysk niedawno miał wymienianą elektronikę.
mam problem z dyskiem, który bez przerwy rusza głowicami, tak sam z siebie. Jest to dysk w obudowie USB2.0. W systemie nic z niego nie czyta ani nie pisze (sprawdzone ProcessMonitorem, Process explorerem i Diskmonem), nawet po wyłączeniu go przez opcję Bezpieczne usuwanie sprzętu (Win7). Problem pojawił się wczoraj po kilkunastu godzinach intensywnej pracy (przetwarzanie setek tysięcy małych plików). Przestaje na kilka sekund podczas jakiegokolwiek dostępu do niego i znowu zaczyna.
Poza tym objawem nic złego się nie dzieje, jest czytelny, SMART bez błędów. Obstawiłem na początku wysoką temperaturę 54°C (kiedyś jeden WD podobnie się zachowywał przy ok 55°C), ale po ostygnięciu jest to samo.
Czy są to jakieś objawy przyszłej awarii? Dysk niedawno miał wymienianą elektronikę.