logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Identyfikacja płytki z numerem modelu - brak informacji w sieci

arennnnn 20 Maj 2005 17:26 986 1
REKLAMA
  • #1 1510526
    arennnnn
    Poziom 11  
    Posty: 29
    Ocena: 6
    Znalazłem gdzieś w złomie taką płytkę. Wygląda przyzwoicie i nie posiada żadnych uszkodzeń mechanicznych, więc powinna być sprawna. Sęk w tym że nie mam pojęcia od czego to płytka, i gdzie mógłbym ją wykorzystać, na płytce jest jakiś nr modelu czy coś ale nic nie znalazłem o tym na necie, więc może ktoś miał do czynienia z tą płytką, i wie co to jest?
    Załączniki:
    • Identyfikacja płytki z numerem modelu - brak informacji w sieci plytka2.jpg (57.17 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Identyfikacja płytki z numerem modelu - brak informacji w sieci plytka1.jpg (40.91 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 1510806
    Paweł Es.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6981
    Pomógł: 1236
    Ocena: 692
    Mało czytelne zdjęcie elementów.

    Proponuję przeprowadzić następujące ćwiczenie elektroniczne (tzw. krótki kurs reverse-engineering)

    1. Sciągnać z sieci dane zamontowanych układów scalonych - konkretnie ich funkcje i rozkład wyprowadzeń.

    2. Usiąść pod dobrą lampą z lupą, ołówkiem, kartką i cierpliwością do kwadratu

    3. Zrysować schemat poczynając od wyprowadzeń płytki i posuwać się wgłąb układu

    Na płytce należy znaleźć wyprowadzenia zasilania co pozwoli wyeliminować część ścieżek (można je np. pociągnąć kolorowymi flamastrami, np. czerwony +, niebieski -, czarny masa. To ułatwi śledzenie pozostałych ścieżek.

    Np. piszczaczem dotykamy końcówki scalaka Vcc a drugim końcem przelatujemy po zaciskach płytki (o ile nie ma diod zabezpieczających przed odwrotną polaryzacją to powinniśmy znaleźć łatwo końcówki zasilania (zawsze o 2-3 mniej).


    Potem szukamy od wyjść wzmacniaczy (rysujemy sobie na papierze schematy wewn. układów scalonych (funkcyjne) mniej więcej tak jak są rozłożone na płytce. A potem resztę elementów z dużymi luzami pomiędzy nimi. Potem odtwarzamy połączenia z mozaiki ścieżek.

    Na końcu przerysowujemy ŁADNIE schemat i zaczynamy się zastanawiać co "poeta" miał na myśli.


    Płytka jest jednostronna więc nie powinno być problemu.

    Przydatny może być piszczący tester obwodów, by sprawdzać połączenia których nie bedziemy pewni.

    To bardzo pouczające zajęcie, można się wiele nauczyć, w tym także rozwiązań układowych, których na próżno szukać w książkach.
REKLAMA