po podłączeniu odwrotnie zasilania. Znaczy - nie całkiem nie działa. W krytycznym momencie trochę dymu sie wydzieliło z kondensatora, lecz po wymianie zdechlaka skaner widzi się z komputerem, reaguje na wszystkie polecenia, zapala odpowiednie lampy, właściwie zmienia prędkość skanowania przy zmianie rozdzielczości - tylko wszystko mu jakoś na czarno wychodzi. Zapewne przetwornik... Podobno wszystkie skanery z tym włącznie - mają taki sam przetwornik obrazu, ale tu pewności nie mam bo skany z tego musteka były znakomite, a mam teraz BearPaw 2400 TA Plus i porównania nie ma. Proszę o jakieś pomysły jak tego jak w temacie -reanimować i nie zgubić jakości skanera. Uwagi na temat odwrotnie podłączonego zasilania można sobie darować gdyż na nich akurat mi specjalnie nie zależy.