Witam,
Mój PC to:
Gigabyte GA-B85M-D3H DDR3 (Lga1150)
Intel Haswell Core i5-4460 QuadCore 64 Bit 3.2GHz Lga1150
Corsair CX600 Modular 600W 120mm 80+ Bronze
Crucial Dual 8GB (2x4GB) 1600MHz Ballistix
Windows 7 Professional 64-bit
Komp jest nowy. Niestety okazało się, że moje interfejsy audio - podłączane pod USB - nie działają prawidłowo.
Okazało się, że stwarzają olbrzymie problemy, kiedy zainstalowany jest sterownik Intel USB 3.0. Wtedy dźwięk z interfejsów jest trzeszczący, charczący, nie ważne jakie jest źródło dźwięku: Youtube, Winamp, dźwięk Windowsa, czy też w końcu projekt w programie do tworzenia muzyki. Nie ważne czy urządzenie podpięte jest pod port USB 2.0 czy 3.0.
Kiedy nie instaluję tego sterownika, jest dużo lepiej - dźwięk jest płynny. Jednak podczas pracy w programie do robienia muzyki pojawiają się czasami trzaski - a nie powinny - zwłaszcza kiedy nałożę na dźwięk trochę efektów.
Czasami też dźwięk się przycina. Dzieje się tak tylko wtedy jak świeżo co włączam kompa i odpalam projekt. Trwa to kilkanaście sekund, po czym przestaje. Tak jakby port USB się rozgrzewał, że tak to głupio określę. Inną przypadłością jest jeszcze to, że głośniki podłączone do interfejsu audio delikatnie szumią na stałym poziomie, niezależnie od kręcenia gałkami.
Na starym kompie nie było takiego problemu.
Interfesy audio są sprawne. Płyta główna była wymieniana na inny egzemplarz. Okazało się, że problem z interfesami USB pojawiał się tez na innych kompach, które miały procesor Intela. Poczytałem w necie i okazało się, że procesory Haswell maja problemy z sterownikami USB 3.0.
Teoretycznie, jak nie instaluje tego sterownika, to wszystkie porty powinny działać w trybie 2.0. Powinienem jakiś dodatkowy sterownik zainstalować? Bo zdaje się, jakby te porty USB było jakoś niewydajne. Coś powinienem pokombinować w BIOSie? Jestem zupełnym lakiem w tej kwestii.
Napiszcie co mogę zrobić, bo już jestem bliski obłędu.
Mój PC to:
Gigabyte GA-B85M-D3H DDR3 (Lga1150)
Intel Haswell Core i5-4460 QuadCore 64 Bit 3.2GHz Lga1150
Corsair CX600 Modular 600W 120mm 80+ Bronze
Crucial Dual 8GB (2x4GB) 1600MHz Ballistix
Windows 7 Professional 64-bit
Komp jest nowy. Niestety okazało się, że moje interfejsy audio - podłączane pod USB - nie działają prawidłowo.
Okazało się, że stwarzają olbrzymie problemy, kiedy zainstalowany jest sterownik Intel USB 3.0. Wtedy dźwięk z interfejsów jest trzeszczący, charczący, nie ważne jakie jest źródło dźwięku: Youtube, Winamp, dźwięk Windowsa, czy też w końcu projekt w programie do tworzenia muzyki. Nie ważne czy urządzenie podpięte jest pod port USB 2.0 czy 3.0.
Kiedy nie instaluję tego sterownika, jest dużo lepiej - dźwięk jest płynny. Jednak podczas pracy w programie do robienia muzyki pojawiają się czasami trzaski - a nie powinny - zwłaszcza kiedy nałożę na dźwięk trochę efektów.
Czasami też dźwięk się przycina. Dzieje się tak tylko wtedy jak świeżo co włączam kompa i odpalam projekt. Trwa to kilkanaście sekund, po czym przestaje. Tak jakby port USB się rozgrzewał, że tak to głupio określę. Inną przypadłością jest jeszcze to, że głośniki podłączone do interfejsu audio delikatnie szumią na stałym poziomie, niezależnie od kręcenia gałkami.
Na starym kompie nie było takiego problemu.
Interfesy audio są sprawne. Płyta główna była wymieniana na inny egzemplarz. Okazało się, że problem z interfesami USB pojawiał się tez na innych kompach, które miały procesor Intela. Poczytałem w necie i okazało się, że procesory Haswell maja problemy z sterownikami USB 3.0.
Teoretycznie, jak nie instaluje tego sterownika, to wszystkie porty powinny działać w trybie 2.0. Powinienem jakiś dodatkowy sterownik zainstalować? Bo zdaje się, jakby te porty USB było jakoś niewydajne. Coś powinienem pokombinować w BIOSie? Jestem zupełnym lakiem w tej kwestii.
Napiszcie co mogę zrobić, bo już jestem bliski obłędu.