Dzień dobry,
Mam kłopot z pralką Indesit WISL105, która w ok. 30 sekund po włączeniu sygnalizuje błąd F08 - Przebicie do masy w grzałce - zgodnie z tabelą błędów: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2341135.html#11122500 oraz zaczyna wypompowywać wodę (nawet gdy jest już pusta).
Wymieniłem już grzałkę na nową, ale pralka zdradza identyczne objawy. Dodatkowo porządnie wysuszyłem pralkę od wewnątrz i od spodu (nie była zawilgocona) i przetarłem drobnym papierem ściernym wszystkie styki - na grzałce, termostacie, panelu czołowym, silniku i płycie głównej. Objawy zawsze te same. Po odłączeniu zasilania grzałki nie dostaję coprawda błędu F08, ale pralka nadal próbuje wypompować wodę.
Kondensatory i inna elektronika na płycie głównej wygląda normalnie, nie licząc przybrudzenia sadzą. Poniżej fotografie przed czyszczeniem. Czarny nalot to z całą pewnością sadza, a nie efekt nadtopienia plastiku - łatwo się usuwa brudząc palce na tłusto.
Pozostałe objawy:
1. Pralka samoczynnie włącza się i sygnalizuje F08. Słychać wówczas pstryknięcie termostatu (chyba termostatu - białe, okrągłe urządzenie wiszące przy górnej krawędzi pralki, z wężykiem i trzema przewodami).
2. Pralka nie daje się wyłączyć przyciskiem zasilania gdy wystąpi błąd F08 - pozostaje wyciągnięcie wtyczki z gniazdka.
3. Wcześniej, gdy problem występował sporadycznie, a błąd F08 pojawiał się podczas prania, pralka nabierała wody do pełna i przelewała ją bez końca. Również nie dawało się jej wyłączyć inaczej niż przez wyciągnięcie wtyczki.
Jakie jeszcze kroki mogę podjąc w celu zdiagnozowania i wyeliminowania problemu? Mam pod ręką prosty multimetr i lutownicę, ale nie jestem biegły w tematyce okołoelektrycznej, więc proszę o w miarę łopatologiczne wskazówki.
Mam kłopot z pralką Indesit WISL105, która w ok. 30 sekund po włączeniu sygnalizuje błąd F08 - Przebicie do masy w grzałce - zgodnie z tabelą błędów: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2341135.html#11122500 oraz zaczyna wypompowywać wodę (nawet gdy jest już pusta).
Wymieniłem już grzałkę na nową, ale pralka zdradza identyczne objawy. Dodatkowo porządnie wysuszyłem pralkę od wewnątrz i od spodu (nie była zawilgocona) i przetarłem drobnym papierem ściernym wszystkie styki - na grzałce, termostacie, panelu czołowym, silniku i płycie głównej. Objawy zawsze te same. Po odłączeniu zasilania grzałki nie dostaję coprawda błędu F08, ale pralka nadal próbuje wypompować wodę.
Kondensatory i inna elektronika na płycie głównej wygląda normalnie, nie licząc przybrudzenia sadzą. Poniżej fotografie przed czyszczeniem. Czarny nalot to z całą pewnością sadza, a nie efekt nadtopienia plastiku - łatwo się usuwa brudząc palce na tłusto.
Pozostałe objawy:
1. Pralka samoczynnie włącza się i sygnalizuje F08. Słychać wówczas pstryknięcie termostatu (chyba termostatu - białe, okrągłe urządzenie wiszące przy górnej krawędzi pralki, z wężykiem i trzema przewodami).
2. Pralka nie daje się wyłączyć przyciskiem zasilania gdy wystąpi błąd F08 - pozostaje wyciągnięcie wtyczki z gniazdka.
3. Wcześniej, gdy problem występował sporadycznie, a błąd F08 pojawiał się podczas prania, pralka nabierała wody do pełna i przelewała ją bez końca. Również nie dawało się jej wyłączyć inaczej niż przez wyciągnięcie wtyczki.
Jakie jeszcze kroki mogę podjąc w celu zdiagnozowania i wyeliminowania problemu? Mam pod ręką prosty multimetr i lutownicę, ale nie jestem biegły w tematyce okołoelektrycznej, więc proszę o w miarę łopatologiczne wskazówki.