Witam. Pytanie z telekomunikacji.
Opiszę sytuację: Wybieram numer odbiorcy, jest sygnał wolnej linii, dzwonię przez kilkadziesiąt sekund, a odbiorca nie odbiera telefonu. Jak się okazuje później u odbiorcy widnieje nieodebrane połączenie, ale telefon nie sygnalizował dźwiękowo rozmowy przychodzącej. Sprawdzamy i dopiero po dwóch impulsach z mojej strony włącza się dzwonek u odbiorcy. I tu pytanie. Czy jest możliwość, że ja mam cały czas sygnał dzwonienia, ale np. traci mi się zasięg i do odbiorcy dochodzi tylko krótki impuls? Czy musi być tak, że jeśli przez cały czas dzwonienia jest sygnał, to u odbiorcy także musi on być w całości?
Pozdrawiam
Opiszę sytuację: Wybieram numer odbiorcy, jest sygnał wolnej linii, dzwonię przez kilkadziesiąt sekund, a odbiorca nie odbiera telefonu. Jak się okazuje później u odbiorcy widnieje nieodebrane połączenie, ale telefon nie sygnalizował dźwiękowo rozmowy przychodzącej. Sprawdzamy i dopiero po dwóch impulsach z mojej strony włącza się dzwonek u odbiorcy. I tu pytanie. Czy jest możliwość, że ja mam cały czas sygnał dzwonienia, ale np. traci mi się zasięg i do odbiorcy dochodzi tylko krótki impuls? Czy musi być tak, że jeśli przez cały czas dzwonienia jest sygnał, to u odbiorcy także musi on być w całości?
Pozdrawiam