Witam!
Mam problem z iskrą w simsonie s51 elektroniku. Od razu zaznaczam ze moduł i świeca są w 100% sprawne. 2. Podejrzewam juz "czujnik impulsów tyrystora" (nazwa ze schematu), odpowiedzialny za impulsy do modułu zapłonowego. Zauważyłem że po podgrzaniu go lutownicą (przelutowując kable) zaczął działać [iskierka była super], ale dzisiaj znów nie ma iskry.
Wcześniej też zdarzało się sporadycznie, że simek nie chciał odpalić (nieważne czy był zimny czy ciepły). Doszło nawet do tego że podłączyłem nowy moduł i nową cewkę, lecz niepotrzebnie - sim dalej nie palił (wróciłem więc do starej cewki [12V], moduł pozostał nowy). Dopiero pogrzebałem troszkę w okolicach tego czujnika (dokręcenie kabelka) i simek zapalił. I działał całkiem dobrze cały sezon. W tym roku sytuacja się powtarza.
Nie wiem czy można w ogóle kupić taki czujnik (nie wiem czy to tak się nazywa dokładnie, może to "tachometr").
Wykluczam raczej niesprawność kabli, wszystko wskazuje właśnie na ten element, lecz może ktoś spotkał się z podobną sytuacją i podzieli się ze mną radą. Może ktoś wie czy można kupić i ile kosztuje taki czujnik (cały iskrownik do elektronika kosztuje 135 zl, wiec raczej nie ma sensu go kupowac gdy cewki sa sprawne).
Wiem już, że nie można kupić samego czujnika, trzeba kupić podstawę z czujnikiem - koszt ok. 85 zł). Może jest gdzieś taniej?
Da się jakoś naprawić ten czujnik? Czy to się opłaca? z góry dziękuję za pomoc. pozdrawiam
Mam problem z iskrą w simsonie s51 elektroniku. Od razu zaznaczam ze moduł i świeca są w 100% sprawne. 2. Podejrzewam juz "czujnik impulsów tyrystora" (nazwa ze schematu), odpowiedzialny za impulsy do modułu zapłonowego. Zauważyłem że po podgrzaniu go lutownicą (przelutowując kable) zaczął działać [iskierka była super], ale dzisiaj znów nie ma iskry.
Wcześniej też zdarzało się sporadycznie, że simek nie chciał odpalić (nieważne czy był zimny czy ciepły). Doszło nawet do tego że podłączyłem nowy moduł i nową cewkę, lecz niepotrzebnie - sim dalej nie palił (wróciłem więc do starej cewki [12V], moduł pozostał nowy). Dopiero pogrzebałem troszkę w okolicach tego czujnika (dokręcenie kabelka) i simek zapalił. I działał całkiem dobrze cały sezon. W tym roku sytuacja się powtarza.
Nie wiem czy można w ogóle kupić taki czujnik (nie wiem czy to tak się nazywa dokładnie, może to "tachometr").
Wykluczam raczej niesprawność kabli, wszystko wskazuje właśnie na ten element, lecz może ktoś spotkał się z podobną sytuacją i podzieli się ze mną radą. Może ktoś wie czy można kupić i ile kosztuje taki czujnik (cały iskrownik do elektronika kosztuje 135 zl, wiec raczej nie ma sensu go kupowac gdy cewki sa sprawne).
Wiem już, że nie można kupić samego czujnika, trzeba kupić podstawę z czujnikiem - koszt ok. 85 zł). Może jest gdzieś taniej?
Da się jakoś naprawić ten czujnik? Czy to się opłaca? z góry dziękuję za pomoc. pozdrawiam