Witam!
Mam problem z ładowaniem w laptopie. Z początku myślałem, że to wina wyrobionego gniazda na zasilacz, bo pomagało wyginanie wtyczki. Później trzeba było ją wyginać coraz bardziej, aż przestało to pomagać. Po rozebraniu laptopa i dokladnej inspekcji dostrzegłem przepalony tranzystor (jesli taki mały prostopadłościan to tranzystor) w okolicy gniazda ladowania. Tutaj moje pytanie: czy naprawiać to samemu czy nie? Dodam, że z lutownicą miałem trochę wspólnego lecz w trochę większej skali. Jeśli chciałbym spróbować to skąd dowiedzieć się jaki element kupić? (schematy nie dają takiej informacji lub sie po prostu nie znam, a na płycie nie ma żadnych napisów. Na tranzystorze chyba też nie było, bo obok jest taki sam i na nim nic nie ma)
Czy może oddanie do serwisu będzie mnie mniej kosztowało niż samodzielne kombinowanie?
Specyfikacja płyty:
Rev: 1.2
model: mclaren
BA41-01898A PTC
Na zdjęciu widać spalony element.
Z góry dzięki za pomoc
Pozdrawiam
Mam problem z ładowaniem w laptopie. Z początku myślałem, że to wina wyrobionego gniazda na zasilacz, bo pomagało wyginanie wtyczki. Później trzeba było ją wyginać coraz bardziej, aż przestało to pomagać. Po rozebraniu laptopa i dokladnej inspekcji dostrzegłem przepalony tranzystor (jesli taki mały prostopadłościan to tranzystor) w okolicy gniazda ladowania. Tutaj moje pytanie: czy naprawiać to samemu czy nie? Dodam, że z lutownicą miałem trochę wspólnego lecz w trochę większej skali. Jeśli chciałbym spróbować to skąd dowiedzieć się jaki element kupić? (schematy nie dają takiej informacji lub sie po prostu nie znam, a na płycie nie ma żadnych napisów. Na tranzystorze chyba też nie było, bo obok jest taki sam i na nim nic nie ma)
Czy może oddanie do serwisu będzie mnie mniej kosztowało niż samodzielne kombinowanie?
Specyfikacja płyty:
Rev: 1.2
model: mclaren
BA41-01898A PTC
Na zdjęciu widać spalony element.
Z góry dzięki za pomoc
Pozdrawiam