leszek.b napisał: A68ESF002X111 .
Właśnie te, które w swej nazwie maja ESF są felerne.
Chyba o jedną jedynke za dużo dałeś. Powinno być A68ESF002X11. Mam takie dwa. Jeden śmiga idealnie (boże co za kolorki, ja tego Grundiga nigdy nie sprzedam) a drugi (z Sydney 72) miał wyrabane zielone działo, co sie okazało dopiero po przełożeniu go do Philipsa. Regeneracje przeprowadziłem powiększając żażenie przez zwarcie szeregowego dławika (w tym Philipsie) i podając między katode (odizolowaną) a S1 napięcie 30V. W czasie 3 godzin prąd na amperomierzu rósł mi z 1,5mA do ok. 8,5mA. Już jest oglądalny, tylko jeszcze zielonego mało, musze proces powtórzyć (wcześniej nic nie było, wskakiwały powroty). To jest według mnie bardzo dobry sposób, nie ma takiego ryzyka jak przy strzelaniu. ESF-y nie lubią strzelania. A do autora tematu: Rób jak radzą, połóz go na bańke, żażenie na jakieś 9 - 9,5V (10 to i ja sie boje), przytrzymaj go przez jakis czas a potem opukuj. Może odpuści. A jak nie da nic, to naładuj jakiś 1uF do 320V (za mostkiem prostowniczym), zewrzyj nogi żażenia i miedzy te zwarte nogi a katode podłącz kondensator. Albo puści, albo przyspawa na amen.