Witam. Moja g3 w sumie dostała juz 3 nowe zycia (Wymiana panelu wyswietlacz+dotyk). Po ostatnim przeszczepie po upływie bodajże dwóch dni pojawił sie właśnie problem jak z tematu. Wyświetlacz przyciemniał się po czym robił się czarny. Na samym początku wystarczył sam restart urządzenia. Niestety problem zaczął się nasilać, tzn. w coraz krótszych odstępach czasu ekran się wygasał. Chodziło tylko podświetlenie ekranu. Szperając po rożnych forach postanowiłem według porad użytkowników rozebrać ponownie telefon do gołej płyty głównej i używając termopary podgrzać minimalnie procesor ponieważ jak twierdzili użytkownicy, winowajcą tego problemu są niby zimne luty. Tak więc spróbowałem zrobić tak jak pisali lecz nie zważylem na problem z termoparą, która jest uszkodzona i daje o wiele większą temperaturę niż ta wskazana na potencjometrze. Tak więc jak można już wywnioskować, krótko mówiąc spaliłem procesor. Po dłuższym okresie czasu nadazyła sie okazja zakupu g3 z rozbitym dotykiem. I teraz główne pytanie. Winowajcą tego całego problemu był rzeczywiscie procek lub płyta główna, czy problem leżał w zamienniku wyswietlacza. Mam nadzieje, że dokona się 4 zmartwychwstanie biedaka. Z góry dziękuję za pomoc . Pozdrawiam i życzę miłego dnia.