Wybaczcie, ale nie mam pojęcia jak w jednym zdaniu opisać problem. Może ktoś inny poprawi temat.
Wzmacniacz gra poprawnie, wszystko działa. Słychać jednak bardzo lekki pogłos (a w zasadzie to 'przedgłos') tuż przed właściwym odtwarzaniem. Mówię o 1-2 sekundach poprzedzających muzykę. Pogłos ten to muzyka, która za chwilę będzie grana. Tak jakby muzyka gra sobie cichuteńko cały czas o 1-2 sekundy przed właściwym, wzmocnionym sygnałem. Słychać to wyraźnie na słuchawkach, na głośnikach tylko przy porządnym wysterowaniu. Dotyczy to wszystkich wejść (aux, tuner, phono, tape mon) jak również słychać to gdy żadne wejście nie jest aktywne. Wtedy po prostu muzyka gra sobie cichuteńko niezależnie z jakiego źródła jest podawany sygnał. Dotyczy to obu kanałów.
Wzmacniacz od nowości nie był serwisowany, w ciągłym użyciu od 30 lat. Chciałbym to naprawić zanim dojdzie do poważniejszej usterki. Ktoś jest w stanie mi pomóc? Dziękuję za pomoc
Wzmacniacz gra poprawnie, wszystko działa. Słychać jednak bardzo lekki pogłos (a w zasadzie to 'przedgłos') tuż przed właściwym odtwarzaniem. Mówię o 1-2 sekundach poprzedzających muzykę. Pogłos ten to muzyka, która za chwilę będzie grana. Tak jakby muzyka gra sobie cichuteńko cały czas o 1-2 sekundy przed właściwym, wzmocnionym sygnałem. Słychać to wyraźnie na słuchawkach, na głośnikach tylko przy porządnym wysterowaniu. Dotyczy to wszystkich wejść (aux, tuner, phono, tape mon) jak również słychać to gdy żadne wejście nie jest aktywne. Wtedy po prostu muzyka gra sobie cichuteńko niezależnie z jakiego źródła jest podawany sygnał. Dotyczy to obu kanałów.
Wzmacniacz od nowości nie był serwisowany, w ciągłym użyciu od 30 lat. Chciałbym to naprawić zanim dojdzie do poważniejszej usterki. Ktoś jest w stanie mi pomóc? Dziękuję za pomoc