logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Dlaczego prąd z paralizatora przepływa przez rękę przy dotknięciu pieca?

[HOONIGAN] 22 Maj 2017 16:51 2007 5
REKLAMA
  • #1 16489989
    [HOONIGAN]
    Poziom 7  
    Posty: 12
    Witam,
    temat może się wydawać nie poważny lecz prosze przyjąć go na poważnie ;) Dziś wydobyłem z szafki mój paralizator z latarką i postanowiłem troche poeksperymentować z przepływem prądu itp.
    Ma on 2 wgłębienia gdzie nie ma elektrod i tam przeskakują iskry. Zaizolowałem tą szczeline za pomocą styropianu i paralizator przestał wytwarzać iskry, o to mi chodziło. Gdy połączyłem 2 bieguny + i - za pomocą kawałka drutu to prąd płynął przez drut nie przechodząc na moją ręke. Sprawdzałem także czy iskra z 1 bieguna będzie przeskakiwać na kaloryfer, niestety nie działo się tak. Sprawa zmieniła się gdy kawałkiem drutu dotykałem jeden biegun (nie wiem czy to był plus czy minus) a drugą elektrodą dotykałem pieca, wtedy czułem przepływ prądu przez moją ręke oraz było widać iskrę pomiędzy elektrodą a piecem.
    Czy mógłby ktoś wytłumaczyć dlaczego wtedy prąd przepływał przez moją ręke a nie tylko z paralizatora na piec?
    Pozdrawiam
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 16490013
    D214d3k
    Poziom 39  
    Posty: 3837
    Pomógł: 543
    Ocena: 629
    Prąd przepłynął przez całe ciało, podłogę, piec i wrócił do drugiej elektrody. Piec nie czuje i nie mówi ale jego też trochę kopnął :). Trochę bo ma niską rezystancję i odłożyło się znikome napięcie. Z kaloryferem nie zadziałało bo stałeś na klepce lub desce czy panelu ii nie przepłynęła wystarczająca ilość energii. Szanuj swoje zdrowe! Lepiej postudiuj elektrotechniki teoretycznej albo niskich napięć :). Jeśli się upierasz na Wysokie napięcie to sprawdzaj oddziaływanie neonówką.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #3 16490139
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22548
    Pomógł: 4165
    Ocena: 6032
    [HOONIGAN] napisał:
    Sprawdzałem także czy iskra z 1 bieguna będzie przeskakiwać na kaloryfer, niestety nie działo się tak.

    Prąd nie jest jak woda, że popłynie z punktu A do punktu B, prąd musi zatoczyć kółko i wrócić do drugiego bieguna źródła. Paralizator nie jest dobrym urządzeniem do takich eksperymentów, lepiej stosować niskie napięcia i prądy a efekt sprawdzać miernikiem który ma lepszą czułość niż ludzkie ciało i jeszcze pokazuje ile tego prądu, lub napięcia było, tylko trzeba poznać minimum teorii - żeby nie podłączyć amperomierza wprost do źródła napięcia bo sie spali, nie należy też podłączać zwykłego miernika do paralizatora.
    [HOONIGAN] napisał:
    Zaizolowałem tą szczeline za pomocą styropianu i paralizator przestał wytwarzać iskry, o to mi chodziło.
    Iskrownik ogranicza maksymalne napięcie, wstawiając tam izolator, zwiększysz napięcie co może sie skończyć przebiciem izolacji w transformatorze.
  • REKLAMA
  • #4 16490243
    [HOONIGAN]
    Poziom 7  
    Posty: 12
    Ja myślałem że uziemienie (kaloryfer) działa jak minus więc prąd z plusa zamiast do minusa mógłby popłynąć do uziemienia i by na to samo wyszło. Np. Jak ciężarówka zahaczy o przewody linii średniego napięcia to prąd jak ma zatoczyć kółko? Płynie od przewodów fazowych przez ciężarówkę do ziemi i tam sie "rozpływa" a nie wraca z powrotem do sieci. Chyba że mój tok rozumowania jest błędny :/
  • REKLAMA
  • #5 16490314
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22548
    Pomógł: 4165
    Ocena: 6032
    [HOONIGAN] napisał:
    Ja myślałem że uziemienie (kaloryfer) działa jak minus więc prąd z plusa zamiast do minusa mógłby popłynąć do uziemienia i by na to samo wyszło.
    Żeby cokolwiek mogło popłynąć do ziemi to musi jakoś z tej ziemi wrócić. Ziemia ma potencjał zerowy tylko umownie, prąd w nią nie wsiąknie jak woda :)

    [HOONIGAN] napisał:
    Np. Jak ciężarówka zahaczy o przewody linii średniego napięcia to prąd jak ma zatoczyć kółko? Płynie od przewodów fazowych przez ciężarówkę do ziemi i tam sie "rozpływa" a nie wraca z powrotem do sieci. Chyba że mój tok rozumowania jest błędny :/
    Przewody linii SN często mają izolowany punkt neutralny więc teoretycznie prąd do ziemi nie powinien płynąć, w praktyce jest inaczej, sieci SN są często bardzo długie i mają znaczną pojemność względem ziemi, a więc prąd popłynie pomiędzy przewodem, ciężarówką, ziemią i przez pojemność doziemną linii wróci do źródła.
    W sieciach SN stosuje sie kilka metod walki z tym zjawiskiem jak sieci skompensowane i różne układy automatyki ułatwiające przerywanie prądu zwarcia doziemnego, o szczegóły możesz pytać elektryków, ja nim nie jestem więc mam skąpą wiedzę na ten temat.

    Ale gdy używam transformatora separacyjnego 230V/230V sprawa wygląda trochę inaczej, mogę bezpiecznie robić pomiary oscyloskopowe w układach elektronicznych zasilanych z sieci, a prąd płynący do ziemi, przez pojemności, jest znikomo mały.
  • #6 16490343
    [HOONIGAN]
    Poziom 7  
    Posty: 12
    Dziękuje za odpowiedzi, temat uważam za rozwiązany.
REKLAMA