Witam serdecznie, mam bardzo dziwny problem z danymi. Klientka powiedziała że nagle zniknęły jej dane z dysku, odzyskałem więc wszystko co się da na mój dysk. Tamten przeskanowałem w HD tune oraz sprawdziłem SMART i wszystko jest ok. Więc reinstalowałem na nim system (Windows 10) utworzyłem drugą partycję. Potem podłączyłem ten dysk przez przejściówkę SATA-USB i zgrałem odzyskane dane. Podłączam z powrotem dysk do komputera klientki i danych nie ma! W oknie "Mój komputer" pokazuje że partycja jest zupełnie pusta. Przestraszyłem się bo wyciąłem pliki zamiast je skopiować i już się bałem że nie ma danych, ale podłączyłem dysk przez USB z powrotem pod swój komputer i dane na dysku są! Jak to możliwe że jej komputer po reinstalacji systemu "gubi pliki" czy to może być wina jakiegoś wirusa (nie formatowałem całego dysku czyli partycji MSR itd, tylko samą partycję z Windowsem) na pozostałych partycjach? Albo jakieś uszkodzenie dysku? Nie mam pojęcia o co tu chodzi