Witam,
mam problem z zestawieniem połączenia UART'u mikrokontrolera ATmega8535 i kompa. Kod programu po stronie mikrokontrolera był deasemblowany, i na pewno ustawiane są poprawne wartości odpowiednich rejestrów. Zadbałem również o to, zeby ustawiane parametry po stronie kompa były takie same, tj. baud rate = 9600, 8 znaków w ramce, jeden bit stopu i brak parzystości.
Po stronie AVR'a wszystko wydaje sie działać jak potrzeba (co 200ms wysyłam coś w świat, i następują skoki napięcia na nóżce txd, na nóżce rxd sygnał wysoki cały czas - ok. 11.5V).
Pracuje na linuxie. O co jeszcze powininem zadbać aby zestawić transmisje? Dodam, ze mam poprawnie ustawione adresy portów w biosie, w jądrze obsługa portów jest wkompilowana, z poziomu aplikacji dostęp do portów uzuskałem jako root.
Wyczytałem ze są dwa standardy 9-pinowych gniazdek D-Sub, przy czym w obu zamienione są piny rxd i rxd. Czy moze to być przyczyną rozjeżdzania się transmisji?
Będę wdzięczny za wszelką pomoc.
Pozdrawiam,
dziobass.
mam problem z zestawieniem połączenia UART'u mikrokontrolera ATmega8535 i kompa. Kod programu po stronie mikrokontrolera był deasemblowany, i na pewno ustawiane są poprawne wartości odpowiednich rejestrów. Zadbałem również o to, zeby ustawiane parametry po stronie kompa były takie same, tj. baud rate = 9600, 8 znaków w ramce, jeden bit stopu i brak parzystości.
Po stronie AVR'a wszystko wydaje sie działać jak potrzeba (co 200ms wysyłam coś w świat, i następują skoki napięcia na nóżce txd, na nóżce rxd sygnał wysoki cały czas - ok. 11.5V).
Pracuje na linuxie. O co jeszcze powininem zadbać aby zestawić transmisje? Dodam, ze mam poprawnie ustawione adresy portów w biosie, w jądrze obsługa portów jest wkompilowana, z poziomu aplikacji dostęp do portów uzuskałem jako root.
Wyczytałem ze są dwa standardy 9-pinowych gniazdek D-Sub, przy czym w obu zamienione są piny rxd i rxd. Czy moze to być przyczyną rozjeżdzania się transmisji?
Będę wdzięczny za wszelką pomoc.
Pozdrawiam,
dziobass.