Witam,
mam wzmacniacz Magnat Classic 480.
Podłączałem go do auta - gruby kabelek na "+" (i do tego bezpiecznik) podciągnięty z aku, i gruby kabelek na mase - (niestety moja wina że nie pociągnąłem od razu z aku) podłączony był do śruby od pasów z tyłu. Do tego kabelek sterujący od radia.
Po włączeniu poszła jakaś iskra z kabelka "-" przy śrubie.
Po ponownym podłączeniu (minus już z akumulatora) i włączeniu radia cały czas mi się świeci czerwona dioda protect. (Jednak nie świeci równomiernie, lecz tak jakby czasami przygasa).
Co się mogło stać przez tą iskre
Macie jakiś pomysł
mam wzmacniacz Magnat Classic 480.
Podłączałem go do auta - gruby kabelek na "+" (i do tego bezpiecznik) podciągnięty z aku, i gruby kabelek na mase - (niestety moja wina że nie pociągnąłem od razu z aku) podłączony był do śruby od pasów z tyłu. Do tego kabelek sterujący od radia.
Po włączeniu poszła jakaś iskra z kabelka "-" przy śrubie.
Po ponownym podłączeniu (minus już z akumulatora) i włączeniu radia cały czas mi się świeci czerwona dioda protect. (Jednak nie świeci równomiernie, lecz tak jakby czasami przygasa).
Co się mogło stać przez tą iskre
Macie jakiś pomysł