Witam wszystkich
Mam urządzenie wielofunkcyjne Brother DCP-357C. Urządzenie drukuje, ale nie skanuje. Zapala się czerwony wykrzyknik.
Po włączeniu urządzenia, lampa skanera przesuwa się kilka centymetrów w prawo, po czym wraca i przez kilka sekund silnik krokowy buczy, po czym następuje cisza, ale skanować nie można - na wyświetlaczu komunikat o tym, że nie można skanować.
Próbowałem przesunąć lampę na środek skanera, i to samo - przesuwa się kawałek w prawo, po czym wraca, a gdy dojedzie do lewej ściany zaczyna buczeć, i cisza.
Próbowałem jeszcze dać lampę do samej prawej strony. Wtedy taśma zębata przeskakuje na plastikowej zębatce (tak, jakby silnik na siłę próbował przesuwać lampę w prawą stronę), po czym cały moduł lampy wraca do początku i buczy, ale tylko ok. 2 sekund.
Gdy ściągnąłem z taśmy zębatej moduł lampy, żeby nie blokował przesuwu, silnik ciągle kręci i kręci.
Dodam, że moduł lampy cały czas świecił przy tych próbach, ale za którymś kolejnym włączeniem już nie świeci. Reszta bez zmian.
Lampa skanera to Canon FX 06Z-G05.
Czy ktoś ma jakiś pomysł, co można jeszcze zrobić?
Myślałem, że powinny być jakieś krańcówki ograniczające przesuw lampy, ale nic takiego nie ma. Wiem, że ktoś wcześniej już coś z tym skanerem robił, ale nie ma tam miejsca ani śladu po krańcówkach.
Mam urządzenie wielofunkcyjne Brother DCP-357C. Urządzenie drukuje, ale nie skanuje. Zapala się czerwony wykrzyknik.
Po włączeniu urządzenia, lampa skanera przesuwa się kilka centymetrów w prawo, po czym wraca i przez kilka sekund silnik krokowy buczy, po czym następuje cisza, ale skanować nie można - na wyświetlaczu komunikat o tym, że nie można skanować.
Próbowałem przesunąć lampę na środek skanera, i to samo - przesuwa się kawałek w prawo, po czym wraca, a gdy dojedzie do lewej ściany zaczyna buczeć, i cisza.
Próbowałem jeszcze dać lampę do samej prawej strony. Wtedy taśma zębata przeskakuje na plastikowej zębatce (tak, jakby silnik na siłę próbował przesuwać lampę w prawą stronę), po czym cały moduł lampy wraca do początku i buczy, ale tylko ok. 2 sekund.
Gdy ściągnąłem z taśmy zębatej moduł lampy, żeby nie blokował przesuwu, silnik ciągle kręci i kręci.
Dodam, że moduł lampy cały czas świecił przy tych próbach, ale za którymś kolejnym włączeniem już nie świeci. Reszta bez zmian.
Lampa skanera to Canon FX 06Z-G05.
Czy ktoś ma jakiś pomysł, co można jeszcze zrobić?
Myślałem, że powinny być jakieś krańcówki ograniczające przesuw lampy, ale nic takiego nie ma. Wiem, że ktoś wcześniej już coś z tym skanerem robił, ale nie ma tam miejsca ani śladu po krańcówkach.