marycyś napisał: G-zielona: 2V, 0,04mA
R-czerwona: 1,6V, 2,42mA
Y-żółta: 1,7V, 1,22mA
(powyższe wartości dla wystarczającego świecenia LED)
Gdy wszystkie podłączone są szeregowo bez rezystorów to świecą wyraźnie tylko zielone, dla napięcia 16V (0,04mA).
Masz tu w ogólności za małe napięcie zasilania w stosunku do sumy napięć roboczych LED.
Podejrzewam nawet że zasilasz z regulowanego zasilacza bez tego R1 (patrząc na schemat wyżej) i regulujesz tak by dostać oczekiwany prąd. Ale nie tędy droga. Bo zaczyna po prostu brakować napięcia.
W praktyce taki szereg diod ma opornik na którym powinno być napięcie rzędu pojedynczych woltów z powodu tego że i napięcie zasilania może się wahać i napięcie przewodzenia LED (np. od temperatury). Bez opornika, z powodu stromej charakterystyki prądowo-napięciowej, każda taka odchyłka może przekładać się na znaczną zmianę prądu LED, nawet w rejony destrukcyjne dla LED.
Dlatego jeśli zakładasz docelowo zasilanie np. 16V to musisz rozbić LEDy na szeregi mające sumy napięć LED, gdzieś co najmniej o powiedzmy 2V niższe niż to 16V. I wtedy wyliczasz R1 według zasad sztuki tj. dzielisz ten wyliczony szacunkowo spadek napięcia na oporniku R1 przez wartość prądu. A prąd do obliczeń przyjmujesz ten dla diody o najwyższym wymaganym prądzie w danym szeregu. Czyli przykładowo do Twoich prób, to wartość prądu dla czerwonej jest ważna czyli 2,42mA, a nie jak pisałeś 0,04mA.
Druga istotna sprawa, że jak widzę w założeniach masz bardzo duży stosunek prądu dla czerwonych i zielonych (60x). Co czyni metodę bocznikowania diod zielonych bardzo niepraktyczną, bo musisz z wielką precyzją sprawić by 2,42-0,04mA czyli 2,36mA płynęło przez opornik bocznikujący zielone. I drobna odchyłka procentowa oporu i rozbieżność pomiędzy teoretycznymi a praktycznymi warunkami, sprawi że prąd diody zielonej może wyjść np. kilkukrotnie wyższy, lub wręcz zerowy.
Dlatego dla Twoich założeń, mieszanie w jednym szeregu diod o tak różnym pożądanym prądzie jest praktycznie bez sensu.
Tą metodą bocznikową możesz jedynie wyrównać jasności czerwonych względem żółtych bo różnica prądu jest nieduża.
Czyli zalecałbym diody zielone umieścić w osobnym szeregu (szeregach) i dobrać dla nich odpowiedni opornik szeregowy (j/w) na te 0,04mA. A czerwone i żółte w drugim szeregu, z opornikiem szeregowym dobranym na 2,42mA, gdzie żółte były by bocznikowane by ich prąd wyniósł pożądane 1,22mA.
Najpraktyczniej by było pójść drogą sugerowaną wyżej przez kolegę Koderr, czyli osobne szeregi dla różnych kolorów z ustawionymi prądami jak potrzeba. Wtedy problemów nie ma.
Ale nie wiem też na ile istotne w Twoim projekcie jest ważne i z czego to wynika, by te diody, różnych kolorów i prądów były koniecznie we wspólnych szeregach.