Kilka dni temu wywalił wyłącznik różnicowoprądowy, niestety nie wiem dlaczego, ponieważ nie było mnie w domu.
Wczoraj chciałem włączyć TV, ale żadnej reakcji z pilota i z przycisku, żadna dioda się nie świeci, prąd w gniazdku jest.
Rozkręciłem dzisiaj TV, ale gołym okiem nie widać żadnych uszkodzeń, żaden kondensator nie jest spuchnięty itd.
W załącznikach zdjęcia elektroniki, może ktoś z Was coś wychwyci.
Mam miernik Laudmann LM-807, proszę o sugestie co pomierzyć, żeby zdiagnozować usterkę.
Wczoraj chciałem włączyć TV, ale żadnej reakcji z pilota i z przycisku, żadna dioda się nie świeci, prąd w gniazdku jest.
Rozkręciłem dzisiaj TV, ale gołym okiem nie widać żadnych uszkodzeń, żaden kondensator nie jest spuchnięty itd.
W załącznikach zdjęcia elektroniki, może ktoś z Was coś wychwyci.
Mam miernik Laudmann LM-807, proszę o sugestie co pomierzyć, żeby zdiagnozować usterkę.