Ten feler jest tylko na jednej stronie, tej zadrukowywanej jako pierwsza, jeżeli drukuje się z włączonym dupleksem. Na drugiej stronie nie zauważyłem, kartki testowe z drukarki drukują się jednostronnie, ale chyba ustawiając dupleks na stałe w panelu drukarki, będą też drukowane dwustronnie z jedną stroną pustą. Jednak chyba wtedy wydruk jest na drugiej stronie, wiec pewnie feleru nie będzie, ale mogę jutro sprawdzić.
W fuserze folia była zużyta (zaczynało robić kreskę blisko środka na każdej kartce) i wałek dociskowy zaczął się odklejać od osi.
Zrobiłem wydruk testowy z samej drukarki: włączyłem dupleks w panelu i kazałem wydrukować listę czcionek PCL6. Na pierwszej stronie również jest to rozmycie, chociaż akurat w tym przypadku nieco mniej widoczne. Wydaje mi się, że ma to jakiś związek z punktem gdzie kartka zawraca przy druku w dupleksie. Ta część jest wtedy jeszcze w środku drukarki.
Ten sam wydruk: po lewo pierwsza strona w dupleksie, po prawo tylko pierwsza strona bez dupleksu.
Ogólnie gdybym wiedział, że nic się od tego nie posypie, chyba bym to zostawił. Aczkolwiek niektóre druki wyglądają trochę dziwnie, jak trafi w miejscu gdzie drobnym tekstem jest "ściana tekstu" jedna linia potrafi być po prostu pogrubiona. Zastanawiam się czy to nie będzie jakiś luz na osi lub trybach ujawniający się w momencie gdy kartka zawraca. Ta drukarka ma przebieg 300k więc chyba dość sporo jak na tej klasy urządzenie.
EDIT: Zamierzam podmienić najpierw tryby dupleksu a jeśli to nic nie pomoże, to piec na egzemplarze wyjęte z drukarki która na pewno nie ma takiego problemu. Akurat wziąłem do regeneracji kolejną bo też ma zajechany fuser, przed rozbiórką dokładnie sprawdziłem jak drukuje.
EDIT2: Zaczynam podejrzewać, że zestawy naprawcze które kupiłem to jakaś lipa. Złożyłem kolejny fuser i folia się nie kręci (zauważyłem jeszcze przed włożeniem do drukarki). Wałek dociskowy ma jakby zbyt dużą średnicę i zębatka prawie nie dotyka folii.
EDIT3: Zdemontowałem fuser żeby zamontować inny, zauważyłem przy okazji że nie podłączyłem tego czarnego przewodu z masą od płyty zasilacza do fusera (chyba blaszka kontaktowa z drugiej strony dotyka osi wałka dociskowego). Ciekawe czy się nie okaże, że to było powodem. Podmiana trybów i elektromagnesu w każdym razie niewiele zmieniła, może rozmycie było jakby ciut mniejsze ale prędzej to placebo.
Przy okazji zauważyłem, że na tym zregenerowanym przeze mnie piecu przy obracaniu wałka za zębatkę, na folii na samym środku raz na jakiś czas robi się zmarszczka, czyli coś czuję, że długo to nie pociągnie.
Może ktoś poradzi gdzie kupić 100% pewną folię i wałek ? Kupiłbym też jakiś porządny smar do folii, czy to co dostępne jest po niektórych sklepach z częściami - z napisem niby "HP" i made in Japan, nadaje się ?