Znalazłem takie zadanie:
Dla danego układu należy obliczyć napięcia w punkcie A i B w sytuacji, gdy napięcie wejściowe wynosi 0.
Skoro napięcie na wejściu wynosi 0, to tranzystor T1 nie przewodzi (jest zatkany). Z kolei tranzystor T2 w tej sytuacji jest otwarty (czy nasycony, to jeszcze nie wiem, bo muszę znać prąd bazy). Na początek wyznaczam prąd płynący od zasilania przez rezystor 10K, 100K i złącze BE tranzystora T2 do masy.
i = 10 V / (10 kΩ + 100 kΩ) ≈ 0.1 mA
Jeżeli teraz policzę spadki napięć na obu rezystorach, to wyjdą głupoty. Zakładam więc, że źle obliczyłem płynący prąd. Gdzie jest błąd w moim rozumowaniu?
Dla danego układu należy obliczyć napięcia w punkcie A i B w sytuacji, gdy napięcie wejściowe wynosi 0.
Skoro napięcie na wejściu wynosi 0, to tranzystor T1 nie przewodzi (jest zatkany). Z kolei tranzystor T2 w tej sytuacji jest otwarty (czy nasycony, to jeszcze nie wiem, bo muszę znać prąd bazy). Na początek wyznaczam prąd płynący od zasilania przez rezystor 10K, 100K i złącze BE tranzystora T2 do masy.
i = 10 V / (10 kΩ + 100 kΩ) ≈ 0.1 mA
Jeżeli teraz policzę spadki napięć na obu rezystorach, to wyjdą głupoty. Zakładam więc, że źle obliczyłem płynący prąd. Gdzie jest błąd w moim rozumowaniu?