tak w uproszeczeniu:
Wahania do 5% na podstawowych liniach są dopuszczalne wg normy, do 10% sprzęt toleruje bez zagrożenia dla stabilności czy uszkodzenia (po przekroczeniu 10% zabezpieczenie powinno wyłączyć zasilacz).
Oczywiście wahania 5% w normalnych warunkach pracy nienajlepiej świadczą o zasilaczu i poza sytuacjami skrajnie zmiennego obciążenia (od niewielkiego obciążenia po maksymalne dla danego zasilacza) przy porządnym zasilaczu nie powinny występować.
Wahania 10% w markowym zasilaczu występują jedynie w egzemplarzach z grupową regulacją napięć przy maksymalnym obciążeniu jednej linii i niemal zerowym pozostałych. Poza sytuacjami eksperymentalnymi (test na urządzeniu obciążającym) lub początkiem zwarcia (uszkodzone kondensatory w sekcji zasilania procesory lub na karcie graficznej, jeśli jest dodatkowo zasilana) nie wyobrażam sobie aby można było wywołać podobne warunki, więc wystąpienie takiego zjawiska należy uznać jako niebezpieczną usterkę zasilacza lub któregoś z zasilanych elementów.
Napięcia sprawdzas miernikiem, BIOS potrafi podawać bzdury. Jeśli masz takie wachania jak opisałeś to nie wahania. Dokładność pomiaru przeciętnego woltomierza jest mniejsza niż te skoki.
P. S. Tu wypada powiedzieć co wyprawiają zasilacze z czarnej listy na podstawie praktyki:
1. Take Me 400-przy zmieni obciążenia samego tylko procesora napięcie skakało o kilkanaśnie % (nawet słychać było zmianę prędkości wentylatorów, które nie były w żaden sposób sterowane. Skutek zaniechania wymiany-spalona płyta główna, grafika, DVD, pamięć i jeden z dwóch HDD:
2. Logic 300 W-zjechał do 4V linię 5V (20% czyli zabzpieczenia UVP nie ma, no ale ono nie jest krytyczne). Podniósł 12V do ponad 13V (przy 13,2 powinno go wyłączyć OVP, krytyczne dla życia konputera i wymagane przez UE w zasilaczach tego typu). Nikt nie mierzył 3,3V a szkoda, bo tu upaliło wtyczkę, kondensatory, pamięć RAM i procesor. Żadna z linii nie była obciążona bardziej niż 75% nominału.
3. Modecom Feel II wymieniony na taki sam. Podpijał 5V, regularnie upalał peryferia. Zmieniony na lepszy dopiero jak usmażył kartę dźwiękową. Jakieś 60-70 nominalenj mocy było wykorzystywane przy obciążeniu.
Także dla tych co sobie kpią ze "zmień zasilacz", tyle jest warta czarna lista, jakim cudem takie coś (pal licho moc deklarowaną ale nie spełnia obowiązkowych norm jak PFC czy zabezpieczenie UVP) jest w sprzedaży i nik za to nie beknął-nie wiem. Markowy zasilacz, nawet tani, wcale nie tak łatwo zdestabilizować czy ubić nawet na życzenie (bo to jeden raz się zwarcie zrobiło w życiu

).