Witam wszystkich.
Po długich poszukiwaniach stałem się właścicielem radioodbiornika Saba Freiburg 6-3D. Udało mi się go przywrócić do życia, wszystkie mechanizmy działają jak trzeba, dźwięk wydobywa się niemal idealny, ale utknąłem na jednym problemie. Nie mam pomysłu jak poradzić sobie ze źle działającym układem automatycznego strojenia. Udało mi się doprowadzić go do takiego stanu, że jeśli przy wyłączonej automatyce ustawię manualnie jakąś stację, nie na maksymalny sygnał, to po jej włączeniu układ dostroi się na max (lecz cały czas gałka strojenia drży i słyszalne jest denerwujące burczenie pochodzące od wzbudzanego silnika). Zasadniczy problem zaczyna się gdy włączę automatyczne wyszukiwanie. Silnik się kręci, lecz elektromagnes pozostaje cały czas pod napięciem - przelatuje napotkane "po drodze" stacje. Dzieje się tak w obu kierunkach. Bardzo proszę Kolegów o pomoc i wszelkie wskazówki.
Załączam schemat i kilka fotek radia w stanie sprzed moich działań.
Z góry wszystkim dziękuję i pozdrawiam.
Po długich poszukiwaniach stałem się właścicielem radioodbiornika Saba Freiburg 6-3D. Udało mi się go przywrócić do życia, wszystkie mechanizmy działają jak trzeba, dźwięk wydobywa się niemal idealny, ale utknąłem na jednym problemie. Nie mam pomysłu jak poradzić sobie ze źle działającym układem automatycznego strojenia. Udało mi się doprowadzić go do takiego stanu, że jeśli przy wyłączonej automatyce ustawię manualnie jakąś stację, nie na maksymalny sygnał, to po jej włączeniu układ dostroi się na max (lecz cały czas gałka strojenia drży i słyszalne jest denerwujące burczenie pochodzące od wzbudzanego silnika). Zasadniczy problem zaczyna się gdy włączę automatyczne wyszukiwanie. Silnik się kręci, lecz elektromagnes pozostaje cały czas pod napięciem - przelatuje napotkane "po drodze" stacje. Dzieje się tak w obu kierunkach. Bardzo proszę Kolegów o pomoc i wszelkie wskazówki.
Załączam schemat i kilka fotek radia w stanie sprzed moich działań.
Z góry wszystkim dziękuję i pozdrawiam.