Witam wszystkich.
Przeglądałem tematy i widzę, że jest sporo o martwych Samsungach. U mnie zaczęło się od tego, że sporadycznie po włączeniu pralki, programu i rozpoczęciu prania, pralka nagle się cała wyłączała, po czym po chwili ożywała i rozpoczynała pranie od początku i już szła do końca programu bez przerw. Najpierw działo się to sporadycznie, potem coraz częściej aż do wczoraj.
Wczoraj pralka po takim samym numerze i skończeniu prania wyłączyła się i już się jej nie da włączyć. Oczywiście rozgrzebałem ją i wywaliłem ten moduł zasilania o symbolu DC92-01190A i po włączeniu do zasilania jeden mały kondensatorek jest strasznie gorący, i płytka od tyłu, (a właściwie obudowa plastikowa płytki) w tym samym miejscu jest cała gorąca. Żadnej reakcji na przyciski z panelu sterującego. Płytka oczywiście wraz z jej obudową całą zalana żelem.
Nie jestem elektronikiem, więc nawet nie biorę się za grzebanie w płytce. Pytanie, czy ktoś z Poznania lub okolic podjął by się próby ożywienia zasilacza, czy lepiej zamawiać całość za dobre 500-600 złotych? Trochę mi szkoda ją wywalać, bo przecież reszta spoko działa.
Przeglądałem tematy i widzę, że jest sporo o martwych Samsungach. U mnie zaczęło się od tego, że sporadycznie po włączeniu pralki, programu i rozpoczęciu prania, pralka nagle się cała wyłączała, po czym po chwili ożywała i rozpoczynała pranie od początku i już szła do końca programu bez przerw. Najpierw działo się to sporadycznie, potem coraz częściej aż do wczoraj.
Wczoraj pralka po takim samym numerze i skończeniu prania wyłączyła się i już się jej nie da włączyć. Oczywiście rozgrzebałem ją i wywaliłem ten moduł zasilania o symbolu DC92-01190A i po włączeniu do zasilania jeden mały kondensatorek jest strasznie gorący, i płytka od tyłu, (a właściwie obudowa plastikowa płytki) w tym samym miejscu jest cała gorąca. Żadnej reakcji na przyciski z panelu sterującego. Płytka oczywiście wraz z jej obudową całą zalana żelem.
Nie jestem elektronikiem, więc nawet nie biorę się za grzebanie w płytce. Pytanie, czy ktoś z Poznania lub okolic podjął by się próby ożywienia zasilacza, czy lepiej zamawiać całość za dobre 500-600 złotych? Trochę mi szkoda ją wywalać, bo przecież reszta spoko działa.