3 tygodnie temu usłyszałem dziwne dźwięki po odpaleniu silnika, werdykt -przeskoczył rozrząd (pasek luźny jakby napinacz sie poluzował na rozrządzie, przejechane 60 tys 4 lata). Ale tylko o 1 ząb i nic poważnego się nie stało.
Założony nowy i wszystko grało. Wczoraj podczas jazdy zaświeciła się na chwilę kontrolka cisnienia oleju i silnik zgasł. Po odpaleniu ten sam dźwięk co poprzednio. Zrzuciłem osłony - rozrząd znowu przestawiony i ta sama sytuacja - pasek luźny, napinacz poluzowany.
I zagadka gdzie szukać rozwiązania?
W tych modelach o ile się nie mylę pompa olejowa jest napędzana imbusowym
trzpieniem. I co, imbusik się wyrobił, nie było ciśnienia oleju, przytarło wałek i wszystko poleciało? Wałki jak i wał kręcą się dobrze.
Jakieś sugestie?
Edit..
Zrzuciłem miskę, ale tutaj pompa olejowa nie jest napędzana tym imbusem.
Założony nowy i wszystko grało. Wczoraj podczas jazdy zaświeciła się na chwilę kontrolka cisnienia oleju i silnik zgasł. Po odpaleniu ten sam dźwięk co poprzednio. Zrzuciłem osłony - rozrząd znowu przestawiony i ta sama sytuacja - pasek luźny, napinacz poluzowany.
I zagadka gdzie szukać rozwiązania?
W tych modelach o ile się nie mylę pompa olejowa jest napędzana imbusowym
trzpieniem. I co, imbusik się wyrobił, nie było ciśnienia oleju, przytarło wałek i wszystko poleciało? Wałki jak i wał kręcą się dobrze.
Jakieś sugestie?
Edit..
Zrzuciłem miskę, ale tutaj pompa olejowa nie jest napędzana tym imbusem.