Mam już tego dość. Mam trzy systemy:
1. Arch EOS
2. Mint
3. Windows7
Przy przechodzeniu z Windows do linuksa w Windows przestawia się czas o dwie godziny w tył. To samo dzieje się w linuksie tyle że o godzine w tył.
Synchronizacja przez internet we wszystkich systemach jest wyłączona, bateria biosu nowa, w biosie (UEFI) zegar nie przestawia się.
Dziwna sprawa, włączam windows, jest godzina 9:29, resetuję kompa, wchodzę do biosu a tam jest 11:29 (prawdiłowa). Ustawiam ręcznie ponownie prawidłową wartość w Windows, przechodzę do Linuksa, tu także ręcznie ustawiam prawidłową godzinę, resetuję kompa, sprawdzam w biosie (jest ok), włączam windows a tam znowu 2 godziny w tył.
Co jest grane?
Zegarek w linuksach nie przestawia się gdy przechodzę z minta do Archa i odwrotnie. Zawsze przestawia się gdy chociaż raz odpale xcxvxcvxdolonego windowsa!
1. Arch EOS
2. Mint
3. Windows7
Przy przechodzeniu z Windows do linuksa w Windows przestawia się czas o dwie godziny w tył. To samo dzieje się w linuksie tyle że o godzine w tył.
Synchronizacja przez internet we wszystkich systemach jest wyłączona, bateria biosu nowa, w biosie (UEFI) zegar nie przestawia się.
Dziwna sprawa, włączam windows, jest godzina 9:29, resetuję kompa, wchodzę do biosu a tam jest 11:29 (prawdiłowa). Ustawiam ręcznie ponownie prawidłową wartość w Windows, przechodzę do Linuksa, tu także ręcznie ustawiam prawidłową godzinę, resetuję kompa, sprawdzam w biosie (jest ok), włączam windows a tam znowu 2 godziny w tył.
Co jest grane?
Zegarek w linuksach nie przestawia się gdy przechodzę z minta do Archa i odwrotnie. Zawsze przestawia się gdy chociaż raz odpale xcxvxcvxdolonego windowsa!