witajcie, zostałem ostatnio poproszony o wymianę pasty na przegrzewającym się, już trochę leciwym HP 650- prosta sprawa, rozmontowałem, wyczyściłem, nałożyłem nową pastę i odpalam. Laptop pracował cichutko, nie nagrzewał się, wszystko jak być powinno.... przez 5 minut. Po tym czasie laptop padł. Ponowne uruchomienie i znów minuta pracy i koniec. Myślałem, że to kwestia przegrzewania się, rozmontowałem znów, nowa pasta i zmontowałem. Problem nie ustąpił, więc szukam dalej. Okazuje się, że bateria padła (chyba). Z ładowarką laptop działa poprawnie. Teraz dodatkowo włączenie laptopa odbywa się przy asyscie ekranu od hp informującego o kiepskiej baterii. Test baterii systemowym narzędziem kończy się niepowodzeniem. Przed wymianą pasty laptop działał poprawnie na baterii, czy ktoś się spotkał kiedykolwiek z takim "uszkodzeniem" baterii przy wymianie pasty? Bateria wyprodukowana została w 2012 roku, więc ma prawo się zużyć, ale obawiam się, że to nie kwestia baterii, tylko coś z laptopem. Ktoś miał podobny przypadek lub jakiś pomysł jak sobie poradzić nie mając drugiej baterii na testy?