Odkopuję temat, ponieważ wrócił na tapet. Otrzymałem drugi regulator obrotów, przyszedł prosto z Niemiec (niby). Podłączam i dalej to samo, dioda miga, nic się nie dzieje. Więc rozebrałem szlifierkę na części pierwsze. Przedmuchałem jeszcze raz, bo miejscami zostały jeszcze opiłki. Sprawdziłem wszystko, stojan, szczotki, włącznik. Złożyłem do kupy i dalej to samo. Po podłączeniu prądu bezpośrednio do włącznika, sprzęt działa, ale od razu na maksymalnych obrotach, co jest logiczne. A przez regulator nie idzie. Pytanie jest takie, czy dostałem wadliwy regulator? Czy może gdy podłączyłem go, gdy w sprzęcie były jeszcze opiłki, mógł się od razu spalić?