Witam
Jestem laikiem w temacie pieców a po piątkowej wizycie serwisanta zostałem na weekend bez ciepłej wody. Serwis dotyczył wymiany zaworu bezpieczeństwa znajdujący się na dole z tyłu. Serwisant spuścił wodę, wymienił zawór. Przy okazji stwierdził, że naczynie przeponowe z tyłu pieca jest pełne wody więc je dopompował pompką samochodową. Mój błąd że nie sprawdziłem czy z kranów leci ciepła woda, sprawdziliśmy tylko grzejniki i te grzeją ale jak się okazuje tylko jak pokrętło temp wody jest ustawione na minimum.
Przypadłość jest taka: gdy pokrętło grzejników jest ustawione na dowolną wartość grzania - piec załącza gaz a gdy temperatura dojdzie do 75-90 stopni, gaz się odcina a temperatura nadal wskazuje maks. Po 30 sekundach znowu się odpala gaz, potem słychać świst jakby powietrza czy czegoś takiego i gaz się znowu wyłącza. Temperatura cały czas nie spada i wskazuje te 75-90 zależnie od ustawienia pokrętła. Woda w kranach ledwo letnia. Gaz do grzania grzejników załącza się na stałe tylko w momencie kiedy pokrętło kranika jest na "0".
Nagrałem filmik żeby zilustrować problem. Piszę z nadzieją, że może serwisant czegoś zapomniał dokręcić lub jest to coś błahego. Przed jego wizytą wszystko załączało się i grzało jak trzeba. Będę wdzięczny za pomoc.
Jestem laikiem w temacie pieców a po piątkowej wizycie serwisanta zostałem na weekend bez ciepłej wody. Serwis dotyczył wymiany zaworu bezpieczeństwa znajdujący się na dole z tyłu. Serwisant spuścił wodę, wymienił zawór. Przy okazji stwierdził, że naczynie przeponowe z tyłu pieca jest pełne wody więc je dopompował pompką samochodową. Mój błąd że nie sprawdziłem czy z kranów leci ciepła woda, sprawdziliśmy tylko grzejniki i te grzeją ale jak się okazuje tylko jak pokrętło temp wody jest ustawione na minimum.
Przypadłość jest taka: gdy pokrętło grzejników jest ustawione na dowolną wartość grzania - piec załącza gaz a gdy temperatura dojdzie do 75-90 stopni, gaz się odcina a temperatura nadal wskazuje maks. Po 30 sekundach znowu się odpala gaz, potem słychać świst jakby powietrza czy czegoś takiego i gaz się znowu wyłącza. Temperatura cały czas nie spada i wskazuje te 75-90 zależnie od ustawienia pokrętła. Woda w kranach ledwo letnia. Gaz do grzania grzejników załącza się na stałe tylko w momencie kiedy pokrętło kranika jest na "0".
Nagrałem filmik żeby zilustrować problem. Piszę z nadzieją, że może serwisant czegoś zapomniał dokręcić lub jest to coś błahego. Przed jego wizytą wszystko załączało się i grzało jak trzeba. Będę wdzięczny za pomoc.