Cześć wszystkim. Na laptopie miałem zainstalowany win10, ale jako, że bardzo wolno chodził ( w laptopie jest dysk HDD ) postanowiłem przeinstalować system na win7 z pendriva. Przy uruchamianiu nie widziało mojego pendriva, więc wszedłem do biosu i wyłączyłem secure boot. Po tym wyłączyłem komputer.
Od tego momentu laptop kompletnie zdechł.
Przy włączaniu słuchać tylko, że dysk zaczyna się kręcić, wiatrak stoi w miejscu, a procesor się prawie nie nagrzewa. Rozkręciłem całego laptopa, wyjąłem płytę główną, odpiąłem z niej ramy i wyjąłem baterię na ponad pół godziny, żeby ustawienia biosu się zresetowały, ale nic to nie dało. Zmieniłem RAMy na inne i nadal nic. W internecie znalazłem informacje, żeby zewrzeć dwa piny koło napisu JBAT1 - niestety nie widzę takiego napisu na swojej płycie.
Czy ktoś ma jakiś pomysł??
Od tego momentu laptop kompletnie zdechł.
Czy ktoś ma jakiś pomysł??