Cześć wszystkim!
Chciałbym poprosić Was o pomoc w związku z problemem, który pojawił się u mnie już stosunkowo dawno w ramach korzystania z Teamspeaka i trwa po dziś dzień. Polega on na rozłączaniu mnie (time out) w losowych momentach podczas przesiadywania na różnych serwerach. Charakterystyka takiego rozłączenia jest dosyć osobliwa, ponieważ na kilka sekund przed nim przestaję już słyszeć swoich rozmówców, podczas gdy oni mogą wciąż usłyszeć mnie (po kilku sekundach następuje "właściwe" rozłączenie). Podczas takich rozłączeń nie tracę połączenia z internetem; nie wyrzuca mnie z żadnych serwerów w grach, a pobieranie różnych plików czy też przeglądanie stron internetowych się nie zatrzymuje.
Po każdym rozłączeniu muszę najpierw wyłączyć klienta Teamspeaka, a dopiero potem mogę z powrotem połączyć się z danym serwerem. Jeśli nie zamknę na początku aplikacji, to nie ma mowy o ponownym połączeniu się z serwerem.
Jeśli ktokolwiek ma jakiś pomysł, to bardzo proszę o zasugerowanie go. Jestem oczywiście w stanie podać wszelkie niezbędne informacje, których mogłem tutaj nie wymienić, a które mogą pomóc w rozwiązaniu mojego problemu.
P.S.
Nie jestem w stanie wyodrębnić żadnego konkretnego czynnika, który miałby warunkować te rozłączenia; jak dla mnie, to dzieje się to w sposób kompletnie losowy.
Chciałbym poprosić Was o pomoc w związku z problemem, który pojawił się u mnie już stosunkowo dawno w ramach korzystania z Teamspeaka i trwa po dziś dzień. Polega on na rozłączaniu mnie (time out) w losowych momentach podczas przesiadywania na różnych serwerach. Charakterystyka takiego rozłączenia jest dosyć osobliwa, ponieważ na kilka sekund przed nim przestaję już słyszeć swoich rozmówców, podczas gdy oni mogą wciąż usłyszeć mnie (po kilku sekundach następuje "właściwe" rozłączenie). Podczas takich rozłączeń nie tracę połączenia z internetem; nie wyrzuca mnie z żadnych serwerów w grach, a pobieranie różnych plików czy też przeglądanie stron internetowych się nie zatrzymuje.
Po każdym rozłączeniu muszę najpierw wyłączyć klienta Teamspeaka, a dopiero potem mogę z powrotem połączyć się z danym serwerem. Jeśli nie zamknę na początku aplikacji, to nie ma mowy o ponownym połączeniu się z serwerem.
Jeśli ktokolwiek ma jakiś pomysł, to bardzo proszę o zasugerowanie go. Jestem oczywiście w stanie podać wszelkie niezbędne informacje, których mogłem tutaj nie wymienić, a które mogą pomóc w rozwiązaniu mojego problemu.
P.S.
Nie jestem w stanie wyodrębnić żadnego konkretnego czynnika, który miałby warunkować te rozłączenia; jak dla mnie, to dzieje się to w sposób kompletnie losowy.