Witam, kilka dni temu przestały świecić światła (nie pamiętam dokładnie jak się nazywały chyba dzienne, te duże żarówki) wcześniej jak jeździłem to też się nie zapalały, dopiero po kilku minutach jazdy albo jak poruszałem trochę przełącznikiem, teraz nie chcą w ogóle się zapalić, wydaję mi się że to przełącznik ale nie jestem pewny, może to być wina np. akumulatora? jutro odłączę regulator napięcia i zobaczę czy będzie działać, ma prawo to w ogóle działać bez tego regulatora? sprawdziłem wszystkie kostki, wszystko jest podłączone, a może to bezpiecznik? w skuterze jest tylko ten gdzie akumulator jest? czy też są takie kolorowe jak w samochodzie? proszę o odpowiedź