Witam.
Znalazłem ostatnio w stercie gratów mojego starego pierwszego laptopa i przypomniało mi się, że kiedyś przyczyniłem się do jego awarii która trwa do dziś
.
Jest to laptop Samsung R530 i po podłączeniu do zasilania dioda ładowania się świeci po próbie włączenia laptopa wszystkie diody wraz z podświetleniem touchpada się zapalają ale sam laptop nie wstaje. Nie ma żadnych dźwięków ze spekaera,wentylator się nie kręci i ekran jest czarny.
Pamiętam, że dawno temu w dniu jego rozwałki wyglądało to tak że podczas grania w jakąś grę jako zbuntowany małolat uderzyłem w niego pięścią i cały ekran się zawiesił więc postanowiłem go zrestartować... I to była jego ostatnia próba restartu bo po tym już nie wstawał
.
Postanowiłem, że po latach może uda mi się zdiagnozować usterkę i naprawić ją po kosztach, tylko pytanie brzmi czy czasem po prostu nie trzeba by było wymienić całej płyty bo jeśli tak to pomysł odpada.
Ktoś ma jakieś pomysły co mogło paść w lapku?
Znalazłem ostatnio w stercie gratów mojego starego pierwszego laptopa i przypomniało mi się, że kiedyś przyczyniłem się do jego awarii która trwa do dziś
Jest to laptop Samsung R530 i po podłączeniu do zasilania dioda ładowania się świeci po próbie włączenia laptopa wszystkie diody wraz z podświetleniem touchpada się zapalają ale sam laptop nie wstaje. Nie ma żadnych dźwięków ze spekaera,wentylator się nie kręci i ekran jest czarny.
Pamiętam, że dawno temu w dniu jego rozwałki wyglądało to tak że podczas grania w jakąś grę jako zbuntowany małolat uderzyłem w niego pięścią i cały ekran się zawiesił więc postanowiłem go zrestartować... I to była jego ostatnia próba restartu bo po tym już nie wstawał
Postanowiłem, że po latach może uda mi się zdiagnozować usterkę i naprawić ją po kosztach, tylko pytanie brzmi czy czasem po prostu nie trzeba by było wymienić całej płyty bo jeśli tak to pomysł odpada.
Ktoś ma jakieś pomysły co mogło paść w lapku?