Panowie , nie tak prędko ...
Zakładałem sam panele , w planie miałem od strony wschodniej 10 szt i od strony południowej 12 szt(suma 7480kWp) .
Umówiłem się z elektrykiem na podbicie papierów za miesiąc . Zrobiłem stronę " południową" , inwerter ,okablowanie i
nie wyrobiłem się w czasie (dodatkowo pogoda początek listopada) z drugim stringiem na wschód .
Elektrykowi przygotowałem papiery do zgłoszenia , tak jak miałem w planach(22 szt) podpisał .Drugi string na stronę wschodnią zaplanowałem na wiosnę że dokończę,a papiery niech idą na całą instalację.
Wysłałem papiery do ZE i po 2 tygodniach informacja wymiana licznika .
Przyjechał pracownik ZE na wymianę licznika ,sfotografował inwerter (nr) , zabezpieczenia i panele na dachu .
Kręcił nosem że w zgłoszeniu jest 22szt , a na dachu 12szt , ale wymienił licznik.
Za tydzień ZE Energa przysłał umowę o przyłączeniu 4,08kWp (stan obecny) ,a na fakturze mam wpisaną moc źródła 7480kWp.
Sorry za długi wywód ,ale czytając temat może się nie udać .
Pozdrawiam