Szanowni Eksperci.
Od niedawna mam problem z żelazkiem Siemens TS11 XTRM3000. Po włączeniu, wszystko przebiega normalnie, rozświetla się LED w czerwonym pokrętle regulatora ("peerek" 150kΩ) pary +/- i po nagrzaniu stopy do ustawionej temperatury ? grzanie wyłącza się i LED gaśnie. Po ostygnięciu stopy do poziomu ustawionej na termostacie temperatury, LED włącza się ponownie, ale już tylko w trybie pulsującym i stopa żelazka nie nagrzewa się.
Początkowo ta usterka pojawiała się sporadycznie i żelazko jak miało dobry dzień, pracowało normalnie, ale teraz prasowanie jest już praktycznie niemożliwe. Studiując na forum wiele wypowiedzi nieszczęsnych prasowaczy i rad i sugestii ekspertów znających współczesne żelazka podejrzewam, że problem tkwi w module (strażaka)? Sprawdzane na zimno styki termostatu prawidłowo zamykają obwód podczas obracania osią regulatora. Otworzyłem i sprawdziłem przekaźnik 48V DC. Miał styki nieco zadymione i lekko przygrzane, ale po delikatnym oczyszczeniu łączyły prawidłowo. Cewka przekaźnika jest sprawna. Zastanawiający dla mnie jest fakt, że wielokrotnie ta usterka naprawiała się samoczynnie i żelazko prawidłowo funkcjonowało. Rozważam więc niesprawność jakiegoś elementu elektronicznego (np. kondensator elektrolityczny)? Nie wiem jaka jest funkcja dziwnego elementu w formie leżącego, czarnego wałeczka z sensorami po obu stronach? Czy to czujnik ciepła ręki na uchwycie żelazka? Podczas demontażu obudowy żelazka wypadła jedna (stalowa kulka fi=3,2mm. Rozumiem, że powinny być dwie, po jednej w każdym gnieździe, pod sprężynami pompki pary i spryskiwacza?
Gdyby ktoś z Szanownych Kolegów miał jakieś sugestie w moim problemie to będę wdzięczny za wszelkie informacje. Jeśli naprawa tej usterki nie byłaby możliwa we własnym zakresie to uprzejmie proszę o radę jak usunąć tego "dzielnego strażaka"?
Pozdrawiam wszystkich zawziętych i nieustępliwych naprawiaczy!
Purchacz
Od niedawna mam problem z żelazkiem Siemens TS11 XTRM3000. Po włączeniu, wszystko przebiega normalnie, rozświetla się LED w czerwonym pokrętle regulatora ("peerek" 150kΩ) pary +/- i po nagrzaniu stopy do ustawionej temperatury ? grzanie wyłącza się i LED gaśnie. Po ostygnięciu stopy do poziomu ustawionej na termostacie temperatury, LED włącza się ponownie, ale już tylko w trybie pulsującym i stopa żelazka nie nagrzewa się.
Początkowo ta usterka pojawiała się sporadycznie i żelazko jak miało dobry dzień, pracowało normalnie, ale teraz prasowanie jest już praktycznie niemożliwe. Studiując na forum wiele wypowiedzi nieszczęsnych prasowaczy i rad i sugestii ekspertów znających współczesne żelazka podejrzewam, że problem tkwi w module (strażaka)? Sprawdzane na zimno styki termostatu prawidłowo zamykają obwód podczas obracania osią regulatora. Otworzyłem i sprawdziłem przekaźnik 48V DC. Miał styki nieco zadymione i lekko przygrzane, ale po delikatnym oczyszczeniu łączyły prawidłowo. Cewka przekaźnika jest sprawna. Zastanawiający dla mnie jest fakt, że wielokrotnie ta usterka naprawiała się samoczynnie i żelazko prawidłowo funkcjonowało. Rozważam więc niesprawność jakiegoś elementu elektronicznego (np. kondensator elektrolityczny)? Nie wiem jaka jest funkcja dziwnego elementu w formie leżącego, czarnego wałeczka z sensorami po obu stronach? Czy to czujnik ciepła ręki na uchwycie żelazka? Podczas demontażu obudowy żelazka wypadła jedna (stalowa kulka fi=3,2mm. Rozumiem, że powinny być dwie, po jednej w każdym gnieździe, pod sprężynami pompki pary i spryskiwacza?
Gdyby ktoś z Szanownych Kolegów miał jakieś sugestie w moim problemie to będę wdzięczny za wszelkie informacje. Jeśli naprawa tej usterki nie byłaby możliwa we własnym zakresie to uprzejmie proszę o radę jak usunąć tego "dzielnego strażaka"?
Pozdrawiam wszystkich zawziętych i nieustępliwych naprawiaczy!
Purchacz