Witam.
Mam problem z korektorem pioneer gr-555.
Objawy są nastepujące.
Po włączeniu korektora podczas słuchania muzyki coś trzeszczy w lewej kolumnie,gdy wyłącze przestaje trzeszczeć kolumna gra normalnie.
Czy to objaw uszkodzonego lewego kanału korektora czy może coś innego.
Nastepujący problem mam ze wzmacniaczem A-447.Otóz przed podłączeniem korektora grał normalnie z wcisniętymi zworkami w miejsca adapter.
Teraz gdy odłączyłem korektor i wcisnołem zworki ponownie w miejsce adapter wzmacniacz gra ale bardzo cicho.
Zastanawia mnie dlaczego gra cicho z zworkami a po podłączeniu kabli chinch od korektora gra już normalnie nawet korektor nie musi być włączony.
Ktoś pomoże bo nie potrafię poradzić sobie z tym problemem.
Z góry pięknie dziękuję.
Mam problem z korektorem pioneer gr-555.
Objawy są nastepujące.
Po włączeniu korektora podczas słuchania muzyki coś trzeszczy w lewej kolumnie,gdy wyłącze przestaje trzeszczeć kolumna gra normalnie.
Czy to objaw uszkodzonego lewego kanału korektora czy może coś innego.
Nastepujący problem mam ze wzmacniaczem A-447.Otóz przed podłączeniem korektora grał normalnie z wcisniętymi zworkami w miejsca adapter.
Teraz gdy odłączyłem korektor i wcisnołem zworki ponownie w miejsce adapter wzmacniacz gra ale bardzo cicho.
Zastanawia mnie dlaczego gra cicho z zworkami a po podłączeniu kabli chinch od korektora gra już normalnie nawet korektor nie musi być włączony.
Ktoś pomoże bo nie potrafię poradzić sobie z tym problemem.
Z góry pięknie dziękuję.