Witam.
Mieszkanie w bloku, drugie z trzech pięter. Ogrzewanie wody i kaloryferów przy pomocy pieca dwufunkcyjnego.
Kilka miesięcy temu wymieniłem starego Junkersa z otwartą komorą spalania na nowy Junkers Cerapur GC2200W i zauważyłem po przełączenia pieca w tryb grzania są problemy z uzyskaniem na początku odpowiedniej temperatury wody (nie kojarzę podobnego zachowania kiedy grzejniki były wyłączone).
Temperatura grzania wody ustawiona jest na 45 stopni.
Niezależnie od tego, czy puszczę wodę "na full", czy tylko do połowy piec zachowuje się tak samo:
1. Odkręcam wodę, płynie w takiej temperaturze, jaka byłą w rurach co jest normalne.
2. Po ok sekundzie-dwóch włącza się palnik na kotle i na wyświetlaczu pokazuje, że temperatura rośnie.
3. Po osiągnięciu ok 66 stopni zaczyna lecieć ciepła woda, ale temperatura na piecu zaczyna spadać, słychać, że palnik się przygasza, ale nie gaśnie.
4. Od tego czasu znowu leci coraz zimniejsza woda, temperatura na piecu spada do ok 50 stopni (woda już jest zimna wtedy) po czym ponownie zaczyna się podgrzewanie, słychać, że palnik się znowu odpala na wyższą moc, temperatura na piecu rośnie powoli.
5. Po osiągnięciu ok 66 stopni na wyświetlaczu ze słuchawki prysznicowej ponownie leci ciepła woda, z czasem robi się aż gorąca i wtedy można sobie spokojnie wyregulować jej temperaturę przy kranie.
Całość trwa jednak ponad 2 minuty, zanim można wziąć prysznic, przez co marnuje się sporo wody.
Efekt jest identyczny zarówno w trybie Eco jak i zwykłym, próbowałem też na chwilę odkręcić kran aby uruchomił się piec i wbudowany w piec zasobnik się ogrzał, ale efekt jest praktycznie taki sam.
Nie mam dodatkowego zasobnika na wodę i mieć go nie będę, bo już się nie zmieści w łazience ale domyślam się, że to by unormowało chociaż temperaturę wody.
Nikt inny nie korzysta w tym czasie z wody u mnie w mieszkaniu, a wynik jest zbyt powtarzalny aby to miało związek z odkręcaniem wody w innych mieszkaniach.
W marcu i tak muszę wezwać ekipę na przegląd, bo w okresie gwarancyjnym muszą być wykonane co najmniej dwa, ale może jest coś, co będę w stanie sam sprawdzić zanim oni przyjadą?
Mieszkanie w bloku, drugie z trzech pięter. Ogrzewanie wody i kaloryferów przy pomocy pieca dwufunkcyjnego.
Kilka miesięcy temu wymieniłem starego Junkersa z otwartą komorą spalania na nowy Junkers Cerapur GC2200W i zauważyłem po przełączenia pieca w tryb grzania są problemy z uzyskaniem na początku odpowiedniej temperatury wody (nie kojarzę podobnego zachowania kiedy grzejniki były wyłączone).
Temperatura grzania wody ustawiona jest na 45 stopni.
Niezależnie od tego, czy puszczę wodę "na full", czy tylko do połowy piec zachowuje się tak samo:
1. Odkręcam wodę, płynie w takiej temperaturze, jaka byłą w rurach co jest normalne.
2. Po ok sekundzie-dwóch włącza się palnik na kotle i na wyświetlaczu pokazuje, że temperatura rośnie.
3. Po osiągnięciu ok 66 stopni zaczyna lecieć ciepła woda, ale temperatura na piecu zaczyna spadać, słychać, że palnik się przygasza, ale nie gaśnie.
4. Od tego czasu znowu leci coraz zimniejsza woda, temperatura na piecu spada do ok 50 stopni (woda już jest zimna wtedy) po czym ponownie zaczyna się podgrzewanie, słychać, że palnik się znowu odpala na wyższą moc, temperatura na piecu rośnie powoli.
5. Po osiągnięciu ok 66 stopni na wyświetlaczu ze słuchawki prysznicowej ponownie leci ciepła woda, z czasem robi się aż gorąca i wtedy można sobie spokojnie wyregulować jej temperaturę przy kranie.
Całość trwa jednak ponad 2 minuty, zanim można wziąć prysznic, przez co marnuje się sporo wody.
Efekt jest identyczny zarówno w trybie Eco jak i zwykłym, próbowałem też na chwilę odkręcić kran aby uruchomił się piec i wbudowany w piec zasobnik się ogrzał, ale efekt jest praktycznie taki sam.
Nie mam dodatkowego zasobnika na wodę i mieć go nie będę, bo już się nie zmieści w łazience ale domyślam się, że to by unormowało chociaż temperaturę wody.
Nikt inny nie korzysta w tym czasie z wody u mnie w mieszkaniu, a wynik jest zbyt powtarzalny aby to miało związek z odkręcaniem wody w innych mieszkaniach.
W marcu i tak muszę wezwać ekipę na przegląd, bo w okresie gwarancyjnym muszą być wykonane co najmniej dwa, ale może jest coś, co będę w stanie sam sprawdzić zanim oni przyjadą?