Witam! Mam problem z leciwym już sprzętem, Toshiba A300-1ED, który obecnie się nie uruchamia.
Po wciśnięciu przycisku power laptop uruchamia się na 3 sekundy, po czym się wyłącza. Ekran jest ciemny, nie pojawia się żaden obraz, matryca się nawet nie zapali. Po odpięciu wszystkich peryferii, oba dyski, RAM, wifi wszystko wygląda identycznie, z tym wyjątkiem że laptop wyłącza się i włącza trzy razy. Tak jakby przeprowadzał jakiś test, po czym po tych trzech cyklach się całkowicie wyłącza. Ekran cały czas czarny. Wystarczy, że włożę kostkę RAM-u i laptop wyłącza się sam po 3 sekundach (testowałem kilka różnych kostek, objaw ten sam).
Rozebrałem, rozłożyłem, powymieniałem pasty pod CPU i GPU, bez zmian. Kilka lat temu miał wymieniany multikondensator NEC na kondensatory tantalowe. Dodam tylko, że podpięcie pod port VGA monitora nie powoduje, że pojawia się jakikolwiek obraz na monitorze. Monitor w ogóle nie dostaje sygnału. O przegrzaniu nie ma mowy bo był przeglądany na bieżąco.
Przed awarią doszło do takiej sytuacji. W trakcie używania laptopa znikł obraz, czarna matryca i musiałem go wyłączyć powerem na brutala. Po uruchomieniu ponownym wszystko działało, ale zdarzyło się to trzy razy jednego dnia. Po czym laptop już nie wstał.
Po tych objawach, czy jest to jakaś zdiagnozowana już wcześniej przypadłość, czy jakiś specyficzny przypadek?
Po wciśnięciu przycisku power laptop uruchamia się na 3 sekundy, po czym się wyłącza. Ekran jest ciemny, nie pojawia się żaden obraz, matryca się nawet nie zapali. Po odpięciu wszystkich peryferii, oba dyski, RAM, wifi wszystko wygląda identycznie, z tym wyjątkiem że laptop wyłącza się i włącza trzy razy. Tak jakby przeprowadzał jakiś test, po czym po tych trzech cyklach się całkowicie wyłącza. Ekran cały czas czarny. Wystarczy, że włożę kostkę RAM-u i laptop wyłącza się sam po 3 sekundach (testowałem kilka różnych kostek, objaw ten sam).
Rozebrałem, rozłożyłem, powymieniałem pasty pod CPU i GPU, bez zmian. Kilka lat temu miał wymieniany multikondensator NEC na kondensatory tantalowe. Dodam tylko, że podpięcie pod port VGA monitora nie powoduje, że pojawia się jakikolwiek obraz na monitorze. Monitor w ogóle nie dostaje sygnału. O przegrzaniu nie ma mowy bo był przeglądany na bieżąco.
Przed awarią doszło do takiej sytuacji. W trakcie używania laptopa znikł obraz, czarna matryca i musiałem go wyłączyć powerem na brutala. Po uruchomieniu ponownym wszystko działało, ale zdarzyło się to trzy razy jednego dnia. Po czym laptop już nie wstał.
Po tych objawach, czy jest to jakaś zdiagnozowana już wcześniej przypadłość, czy jakiś specyficzny przypadek?