Stvnner napisał: czy im mocniej "wciśnie" sie iskrownik to tym wieksze wytworzy sie napiecie/natezenie?
Generalnie tak, wytworzy się wyższe napięcie chyba, że przeskoczy iskra i je rozładuje. Jak masz stały układ elektrod to napięcie przeskoku iskry jest w miarę określone (ale zależne od różnych czynników więc nie idealnie stałe). Jak naładujesz elektrody piezoelektryka do napięcia wywołującego przeskok iskry to ten ładunek się rozładuje i dalej ściskając możesz ponownie naładować do napięcia przeskoku iskry. W skrajnym przypadku jak odległość elektrod jest duża iskra może przeskoczyć wewnątrz tego "iskrownika".
Dodatkowo gdy zmniejszasz nacisk to ładunki próbują wrócić do stanu początkowego i jak przeskoczyła iskra przy ściskaniu to może także przeskoczyć przy zwalnianiu nacisku bo pojawi się napięcie o przeciwnym znaku próbujące przywrócić stan początkowy.
Te "iskrowniki" z zapalniczek są ściskane uderzeniowo więc w zasadzie wytwarzają iskrę lub iskry w jednym ciągu widziane jako jedna iskra. W zapalarkach do kuchenek gazowych bywały takie wersje, że piezoelektryk był ściskany dźwignią i naciskając coraz głębiej przycisk powstawały kolejne iskry a potem przy puszczaniu te w przeciwnym kierunku.