Witam,
zupełnie nie wiem czy to dobry dział dla mojego pytania bo dotyczy audio i komputerów i w sumie nie wiem gdzie mam problem, w DACu czy w komputerze.
Wstępniak. Zapragnąłem sprawdzić czy odizolowanie DACa od zasilania komputera poprawi dzwięk. Poprawiło. Lecz jak zwykle, jest pięknie ale nie do końca wszystko działa.
DAC to SMSL M200 z zewnętrznym zasilaczem 5V. Firmowy zasilacz impulsowy zastąpiłem zasilaczem liniowym 5V. Następnym moim krokiem było odcięcie zasilania +5V w gnieździe USB komputera. DAC mimo, że ma własne zasilanie i wizualnie działa to komputer go nie widzi.
Zaglądam na płytkę DACa i widzę, że +5V z gniazda USB idzie przez jeden rezystor prosto na pin USB_VBUS kości XMOS (odbiornik USB), więc jak odciełem +5V w komputerze to XMOS głupieje.
Pomyślałem, że podam na USB_VBUS XMOSa +5V z mojego liniowego zasilacza, XMOS powinien się oszukać. TADAM! Działa. Gra.
Działa i gra, odtwarza cały zakres gęstości plików z małym jednym ale - gdy wyłączę pilotem lub zasilaniam DAC zostawiając włączony komputer to po ponownym włączeniu DACa cos głupieje: pliki 44/16 odtwarzają się ze zniekształceniami, wyższe gęstości odtwarzają się dobrze lecz DAC łapie ograniczenie do PCM96kHz lub DSD64 (normalnie ma do PCM768kHz i DSD512)
Wszystko jest dobrze gdy najpierw właczam DAC a potem komputer, jeśli odwrotnie DAC (lub komputer) "głupieje".
Jeśli już "zgłupieje" to pomaga: 1) reset komputera, lub 2) wyjęcie i włożenie kabla USB, lub 3) przełączenie wejść w DACu
DAC (lub komuter) "głupieje" gdy jest podłączony do USB2, pod USB3 wszystko jest dobrze. Na specjalne gniazdo z odciętym +5V wybrałem w komputerze jedno z USB2 i chciałbym jednak aby tak zostało, USB3 potrzebuję do dysków.
Szukałem w necie i z tego co rozumiem USB3 ma inny sposób nawiązywania połączenia z urządzeniem i pewnie dlatego na USB3 jest ok a na USB2 nie bardzo.
W samym DACu podczas zmiany wejść czy przy wyjęciu i włożeniu kabla USB jest jakaś procedura resetu i ustawia od nowa połaczenie i wtedy działa normalnie.
Wiem, że są DACe, które działają z odciętym zasilaniem w kablu USB. Przeglądając fora znalazłem np Audiolab 8200, Oppo HA1. Szukałem też różnych schematów zasialania kości odbiornika USB lecz o XMOS tylko tyle znalazłem co w datasheet. Znalazłem schemat Audiolaba ale tam jest inna kość odbiornika, zasilanie z USB idzie na nią ale bez tego zasilania też działa. Do Oppo nic nie znalazłem.
Tu moja rzeźba
Zamieniłem +5V przychodzące z komputera na pin Vbus XMOS'a na +5V z mojego zasilacza - niby to samo, przecież przez +5V w gnieździe USB nie idzie żaden sygnał, który odczytywałby XMOS...
Oryginalnie +5V z USB z komputera idzie przez R100 na pin Vbus XMOSa i dalej przez R4,7k idzie na bramkę NOT (CD5 to SN74LVC2GU04DCKR Texas Instruments IC DUAL INVERTER GATE SC-70-6) i dalej na pin RSTSV mikrokontrolera STC. I tu chyba jest pies pogrzebany, może w oryginalnym podłączeniu do +5V z USB przy wyłączaniu i włączaniu Dac'a następuje tam jakiś spadek napięcia, bramka wysyła stan wysoki na mikrokontroler i mikrokontroler wysyła sygnał RST do XMOS'a.
Dodałem tę filtracje przed VBus z datasheet'a XMOSa lecz nic to nie zmieniło.
Jeden z moich pomysłów to znaleźć na płytce DACa miejsce skąd można wziać +5V ale gdzie to napięcie zanika po przejściu w stan standby i stamtąd podac na VBUS . Może to by zadziałało bo bramka NOT wyśle wtedy sygnał wysoki do mikrokontrolera... o ile zdąży przed spadkiem napięcia.
Lecz z drugiej strony zastanawia mnie, że DAC "głupieje" zarówno gdy wyłącze go pilotem (standby, zasilanie na wejściu jest) jak i gdy wyłącze mu całkowicie zasilanie, włacze ponownie a DAC wciąż ogłupiały, pomaga wtedy sytuacja 1 lub 2 lub 3, więc może to problem jest po stronie komputera? Jakoś rozjeżdza się synchronizacja przesyłu czy coś?
Tu Audiolab
Tu ciekawy schemat, też jest inna kość odbiornika ale jest zasilana z włąsnego źródła, +5V z USB jest tylko sygnałem, który jest podawany zwrotnie na D+ - nie rozumiem tego ale może to jest rozwiązaniem? Chociaż wolałbym aby w kablu USB mogło w ogóle nie być napięcia z komputera, tylko linie D+, D- i GND.
zupełnie nie wiem czy to dobry dział dla mojego pytania bo dotyczy audio i komputerów i w sumie nie wiem gdzie mam problem, w DACu czy w komputerze.
Wstępniak. Zapragnąłem sprawdzić czy odizolowanie DACa od zasilania komputera poprawi dzwięk. Poprawiło. Lecz jak zwykle, jest pięknie ale nie do końca wszystko działa.
DAC to SMSL M200 z zewnętrznym zasilaczem 5V. Firmowy zasilacz impulsowy zastąpiłem zasilaczem liniowym 5V. Następnym moim krokiem było odcięcie zasilania +5V w gnieździe USB komputera. DAC mimo, że ma własne zasilanie i wizualnie działa to komputer go nie widzi.
Zaglądam na płytkę DACa i widzę, że +5V z gniazda USB idzie przez jeden rezystor prosto na pin USB_VBUS kości XMOS (odbiornik USB), więc jak odciełem +5V w komputerze to XMOS głupieje.
Pomyślałem, że podam na USB_VBUS XMOSa +5V z mojego liniowego zasilacza, XMOS powinien się oszukać. TADAM! Działa. Gra.
Działa i gra, odtwarza cały zakres gęstości plików z małym jednym ale - gdy wyłączę pilotem lub zasilaniam DAC zostawiając włączony komputer to po ponownym włączeniu DACa cos głupieje: pliki 44/16 odtwarzają się ze zniekształceniami, wyższe gęstości odtwarzają się dobrze lecz DAC łapie ograniczenie do PCM96kHz lub DSD64 (normalnie ma do PCM768kHz i DSD512)
Wszystko jest dobrze gdy najpierw właczam DAC a potem komputer, jeśli odwrotnie DAC (lub komputer) "głupieje".
Jeśli już "zgłupieje" to pomaga: 1) reset komputera, lub 2) wyjęcie i włożenie kabla USB, lub 3) przełączenie wejść w DACu
DAC (lub komuter) "głupieje" gdy jest podłączony do USB2, pod USB3 wszystko jest dobrze. Na specjalne gniazdo z odciętym +5V wybrałem w komputerze jedno z USB2 i chciałbym jednak aby tak zostało, USB3 potrzebuję do dysków.
Szukałem w necie i z tego co rozumiem USB3 ma inny sposób nawiązywania połączenia z urządzeniem i pewnie dlatego na USB3 jest ok a na USB2 nie bardzo.
W samym DACu podczas zmiany wejść czy przy wyjęciu i włożeniu kabla USB jest jakaś procedura resetu i ustawia od nowa połaczenie i wtedy działa normalnie.
Wiem, że są DACe, które działają z odciętym zasilaniem w kablu USB. Przeglądając fora znalazłem np Audiolab 8200, Oppo HA1. Szukałem też różnych schematów zasialania kości odbiornika USB lecz o XMOS tylko tyle znalazłem co w datasheet. Znalazłem schemat Audiolaba ale tam jest inna kość odbiornika, zasilanie z USB idzie na nią ale bez tego zasilania też działa. Do Oppo nic nie znalazłem.
Tu moja rzeźba
Zamieniłem +5V przychodzące z komputera na pin Vbus XMOS'a na +5V z mojego zasilacza - niby to samo, przecież przez +5V w gnieździe USB nie idzie żaden sygnał, który odczytywałby XMOS...
Oryginalnie +5V z USB z komputera idzie przez R100 na pin Vbus XMOSa i dalej przez R4,7k idzie na bramkę NOT (CD5 to SN74LVC2GU04DCKR Texas Instruments IC DUAL INVERTER GATE SC-70-6) i dalej na pin RSTSV mikrokontrolera STC. I tu chyba jest pies pogrzebany, może w oryginalnym podłączeniu do +5V z USB przy wyłączaniu i włączaniu Dac'a następuje tam jakiś spadek napięcia, bramka wysyła stan wysoki na mikrokontroler i mikrokontroler wysyła sygnał RST do XMOS'a.
Dodałem tę filtracje przed VBus z datasheet'a XMOSa lecz nic to nie zmieniło.
Jeden z moich pomysłów to znaleźć na płytce DACa miejsce skąd można wziać +5V ale gdzie to napięcie zanika po przejściu w stan standby i stamtąd podac na VBUS . Może to by zadziałało bo bramka NOT wyśle wtedy sygnał wysoki do mikrokontrolera... o ile zdąży przed spadkiem napięcia.
Lecz z drugiej strony zastanawia mnie, że DAC "głupieje" zarówno gdy wyłącze go pilotem (standby, zasilanie na wejściu jest) jak i gdy wyłącze mu całkowicie zasilanie, włacze ponownie a DAC wciąż ogłupiały, pomaga wtedy sytuacja 1 lub 2 lub 3, więc może to problem jest po stronie komputera? Jakoś rozjeżdza się synchronizacja przesyłu czy coś?
Tu Audiolab
Tu ciekawy schemat, też jest inna kość odbiornika ale jest zasilana z włąsnego źródła, +5V z USB jest tylko sygnałem, który jest podawany zwrotnie na D+ - nie rozumiem tego ale może to jest rozwiązaniem? Chociaż wolałbym aby w kablu USB mogło w ogóle nie być napięcia z komputera, tylko linie D+, D- i GND.