Jaskohospodar napisał: Jeśli by to rozrysować, to to jest źródło?
Nie jest to źródło. Napięcia źródła to UL1, UL2 i UL3 (napięcia fazowe).
Natomiast U0, U1 i U2 (składowa zerowa, zgodna i przeciwna) są wyimaginowanymi wartościami w dziedzinie składowych symetrycznych. Po prostu napięcia fazowe są matematycznie przeniesione do innej przestrzeni przez przekształcenie liniowe opisane dość prostą macierzą.
Cała idea takiego przekształcenia polega na tym, żeby jedną maszynę 3-fazową przedstawić jako "sumę" trzech maszyn jednofazowych. Każda z tych wyimaginowanych maszyn ma swój schemat zastępczy i jest zasilana jedną ze składowych: zgodną, zerową i przeciwną. Dzięki temu można maszynę trójfazową liczyć jako obwody jednofazowe, co jest proste. To jest generalnie historyczne uproszczenie obliczeń i takie podejście przyjęło się do dziś w literaturze dotyczącej maszyn (tzn. zamiast operować w dziedzinie rzeczywistych prądów i napięć, operuje się w dziedzinie składowych symetrycznych). Teraz w domenie komputerów tego typu uproszczenia nie mają już aż tak wielkiej roli, jeśli chodzi o obliczenia rozpływu prądów w maszynach, bo komputery radzą sobie z obliczeniami trójfazowymi bardzo dobrze, ale np. tego typu przekształcenia są przydatne w sterowaniu maszynami np. przy pomocy falowników, np. przekształcenie dq, które maszyny trójfazowe matematycznie zamienia na dwufazowe.