Cześć.
Sytuacja następującą:
W domu sufity podwieszane na konstrukcji drewnianej, zasypane celulozą. Musi być częściowo wymieniona instalacja. Nowe przewody będą prowadzone nad sufitem (brak innej możliwości) i będą zejścia bezpośrednio do puszek w ścianach gk (częściowo pustych, częściowo wypełnionych wełną). Wszystkie łączenia pod osprzętem.
Pytanie jak poprowadzić peszle z nowymi przewodami - w warstwie ocieplenia czy jakieś 20-30 cm nad nią, mocując do stalowej konstrukcji stropodachu? Nie ukrywam, że byłaby to dla mnie prostsza metoda, zalecona również przez elektryka dokonującego tej modernizacji, ale czy nie będzie wtedy problemów z kondensacją wilgoci w peszlach i nie będzie się lała woda?
Znów przy prowadzeniu instalacji w warstwie ocieplenia, nie będzie problemów z kondensacją ale będzie mocno utrudnione oddawanie ciepła...
A może peszle tylko przy zejściach w ściany a przewody bez osłony poprowadzone nad ociepleniem?
Sytuacja następującą:
W domu sufity podwieszane na konstrukcji drewnianej, zasypane celulozą. Musi być częściowo wymieniona instalacja. Nowe przewody będą prowadzone nad sufitem (brak innej możliwości) i będą zejścia bezpośrednio do puszek w ścianach gk (częściowo pustych, częściowo wypełnionych wełną). Wszystkie łączenia pod osprzętem.
Pytanie jak poprowadzić peszle z nowymi przewodami - w warstwie ocieplenia czy jakieś 20-30 cm nad nią, mocując do stalowej konstrukcji stropodachu? Nie ukrywam, że byłaby to dla mnie prostsza metoda, zalecona również przez elektryka dokonującego tej modernizacji, ale czy nie będzie wtedy problemów z kondensacją wilgoci w peszlach i nie będzie się lała woda?
Znów przy prowadzeniu instalacji w warstwie ocieplenia, nie będzie problemów z kondensacją ale będzie mocno utrudnione oddawanie ciepła...
A może peszle tylko przy zejściach w ściany a przewody bez osłony poprowadzone nad ociepleniem?