Dzień dobry
Mam dziwny problem ze swoim Dell'em, model Inspiron 3537. Dwa razy sobie z nim poradziłem ale teraz trzeci raz stało się dokładnie to samo. Moje rozwiązanie działa ale jak widać jest nie skuteczne ponieważ problem powraca.
Może po krótce opiszę co się dzieje. Komputer normalnie wyłączam poprzez Start - wyłącz. Gdy chcę go włączyć kolejnego dnia, kicha. Komputer nie włącza się. Dioda ładowania się świeci. Po włączeniu lampka power mryga ale bardzo powoli. Zaświeci się na kilka sekund, zgaśnie. Po zgaśnięciu znowu mija kilka sekund, znowu się zapala i tak cały czas. Na ekranie pusto, wentylator nie startuje. Jest pewna rzecz która to naprawia a mianowicie pomaga wyjęcie baterii CMOS na 10s i włożenie jej ponownie. Po tej operacji komputer się włącza jak gdyby nigdy nic. Bateria jest nowa, założona po pierwszej tego typu awarii. Czy ma ktoś z Was pomysł co tam może się dziać? Z rzeczy o których być może warto wspomnieć to to, że nie działa w nim klawiatura. Nie był zalany ani nic. Po prostu przestała działać ale nie przeszkadza mi to ponieważ i tak zawsze korzystałem z dodatkowej klawiatury oraz myszki bo bardziej mi odpowiada układ takiej pełnowymiarowej klawiatury. Rozwiązanie tego problemu jak widzicie proste ale nie uśmiecha mi się co kilka dni rozbebeszać całego komputera tylko po to aby wyjąć baterię CMOS dlatego chcę znaleźć i rozwiązać przyczynę tego problemu. Czy możliwe że zewnętrzna klawiatura lub myszka powodują jakiś problem? Może powinienem je odłączać po zakończeniu pracy?
Mam dziwny problem ze swoim Dell'em, model Inspiron 3537. Dwa razy sobie z nim poradziłem ale teraz trzeci raz stało się dokładnie to samo. Moje rozwiązanie działa ale jak widać jest nie skuteczne ponieważ problem powraca.
Może po krótce opiszę co się dzieje. Komputer normalnie wyłączam poprzez Start - wyłącz. Gdy chcę go włączyć kolejnego dnia, kicha. Komputer nie włącza się. Dioda ładowania się świeci. Po włączeniu lampka power mryga ale bardzo powoli. Zaświeci się na kilka sekund, zgaśnie. Po zgaśnięciu znowu mija kilka sekund, znowu się zapala i tak cały czas. Na ekranie pusto, wentylator nie startuje. Jest pewna rzecz która to naprawia a mianowicie pomaga wyjęcie baterii CMOS na 10s i włożenie jej ponownie. Po tej operacji komputer się włącza jak gdyby nigdy nic. Bateria jest nowa, założona po pierwszej tego typu awarii. Czy ma ktoś z Was pomysł co tam może się dziać? Z rzeczy o których być może warto wspomnieć to to, że nie działa w nim klawiatura. Nie był zalany ani nic. Po prostu przestała działać ale nie przeszkadza mi to ponieważ i tak zawsze korzystałem z dodatkowej klawiatury oraz myszki bo bardziej mi odpowiada układ takiej pełnowymiarowej klawiatury. Rozwiązanie tego problemu jak widzicie proste ale nie uśmiecha mi się co kilka dni rozbebeszać całego komputera tylko po to aby wyjąć baterię CMOS dlatego chcę znaleźć i rozwiązać przyczynę tego problemu. Czy możliwe że zewnętrzna klawiatura lub myszka powodują jakiś problem? Może powinienem je odłączać po zakończeniu pracy?