Po pierwsze pieniędzy w portfelu... Ce cacka są strasznie drogie. Jeżeli chodzi ci o typowe telefony z wyświetlaczem dotykowym, to np. Sony Ericsson P910. Jednak gdy chodzi ci o normalne PDA z modułem GSM to zaczynasz od MDA 1 (który jest tak stary, że w sumie nie warto już go kupować, ale MDA 2 już trochę lepszy). Z rodziny HP masz iPAQ6340 i iPAQ 6515, świetny gdyby nie ekran QVGA i procek - jak na dzisiejsze standardy - HTC Wizart (Qtek 9100, Orange SPV M3000). Generalnie niestety póki co nie ma przyzwoitych palmtopów z modułem GSM, te które są czynią duży krok wstecz, jeżeli chodzi o parametry - zazwyczaj na prockach Texas Instruments 195MHz, na tym nie pograsz zbyt dobrze, filmy też mogą przycinać. Zaletą jest dłuższy czas pracy, bo są to nisko energochłonne procesory. Te urządzenia oscylują już wokół ceny 2500zł, za tą cenę masz naprawdę świetnego PDA z ekranem VGA, BT, WiFi, aparatem 1.3MPix, prockiem 520MHz lub więcej, czasem z akceleratorem grafiki lub GPS. I do tego jakaś tania komórka z Bluetoothem żebyś mógł się łączyć z Internetem - takie rozwiązanie wydaje mi się lepsze. Argument typu "a tam, duże to jest i naraz palmtop i telefon trzeba nosić" - uwierz mi, idzie się przyzwyczaić, chociaż mój iPAQ1940 jest w sumie najmniejszym PDA z WM2003 na rynku, to nie wiem jak te większe, ale raczej nie są zbyt ceglaste i też nie byłoby problemów z noszeniem w kieszeni. Największy portal o PDA to oczywiście
www.pdaclub.pl tam dowiesz się wszystkiego.