
Witam. Podczas gry napotkał mnie problem w postaci nagłego wyłączenia komputera. Próba uruchomienia nic nie dawała - totalny trup. Po czym odłączyłem go z gniazdka, odczekałem +/- 5 minut i podłączyłem. Nagle ożył, aczkolwiek wentylator karty graficznej zaczął wyć, oraz nie było obrazu. Wyłączyłem komputer trzymając włącznik i kiedy zgasł, od razu uruchomiłem ponownie. Wentylator karty pracował normalnie i pojawił się obraz, temperatura w spoczynku około 28 stopni, oraz brak błędów w menedżerze urządzeń. Potem uruchomiłem komputer i znów to samo, i tak w kółko - raz tak, raz tak. W końcu za którymś razem, kiedy zadziałał, monitor zgasł, ale karta pracowała cicho. O co z tym może chodzić? Karta to Nvidia GTX 660.
Udało mi się właśnie uruchomić komputer i pracuje normalnie. Uruchomiłem również grę i chodzi tak samo dobrze jak przed tym. Dodam, że nie mam integry, więc musi to iść z tej karty. Aczkolwiek po ponownym uruchomieniu karta wciąż wyje. Bardzo dziwne rzeczy się dzieją.
Zdjęcie temperatur: [img-0]