No nie wiemy jak jesteś odporny na zabicie - ogólnie grzanie prądem jest jak na dzisiaj najdroższe.
Trudno też przewidywać ceny - sytuacja jest dynamiczna /Zielony Ład, podatki od CO2 itd/ ale pewnie zawsze będzie najdroższe, nie wiadomo jakie będą taryfy itp - jeszcze niedawno ogrzewający prądem na ogół wybierali taryfę tzw. "nocną" że w nocy i przez chwilę w południe prąd był tańszy i wtedy "nabijali ciepłem" grzejniki akumulacyjne. Takimi najprymitywniejszymi grzejnikami akumulacyjnymi są stare kaflowe piece z włożonymi grzałkami i odciętym wyjściem do komina.
Można przewidzieć szacunkowo ilość energii - parter - to niedobrze od dołu nikt nie grzeje - powiedzmy 80 kWh na metr kw rocznie - czyli ogrzewanie 3000 kWh tak na bidę pewnie więcej
Za ciepłą wodę to tyle ile zużyjesz trzeba zapłacić - jak ma być prądem to nie ma wyboru - do podgrzania metra sześciennego wody do jakiejś znośnej temperatury trzeba 30 - 40 kWh dojdzie następne 1000 - 1500 kWh
Tak czy siak - trzeba mocy jaką da tylko instalacja trójfazowa - wystąp do dostawcy prądu /wskazane konsultacje z wspólnotą mieszkaniową czy spółdzielnią/ o moc np 15 kW czy jak ma być przepływowy podgrzewacz wody elektryczny to i więcej

- drogę przez mękę czas rozpocząć jak ma się skończyć do przyszłej zimy